Zmagania z sesją ciąg dalszy

Cześć Kochani! Dzisiaj króciutki post, z racji tego, że nauka do sesji ruszyła całą parą. Chciałam Wam przede wszystkim podziękować za odwi...

Cześć Kochani! Dzisiaj króciutki post, z racji tego, że nauka do sesji ruszyła całą parą.
Chciałam Wam przede wszystkim podziękować za odwiedziny, komentarze i rosnącą liczbę obserwatorów. Co do ćwiczeń, dwie oceny mam już w indeksie, jutro powinny pojawić się kolejne dwie. Jeszcze trzy tygodnie przede mną i mam nadzieję, że malutki odpoczynek, w sumie cztery dni wolnego, ale dobre i to. W przerwie między nauką, udało mi się poczynić kolejne zakupy, i ciągle obiecuję, że Wam je pokażę, ale tego nie robię. Dlatego po sesji się zmobilizuję, wezmę aparat i obcykam wszystko. Wczoraj do późnej nocy robiłam notatki i się uczyłam. Byłam mega zadowolona, pełna energii i chęci co aż tak często się nie zdarza ;). Dziś rano także, nawet nie wiem co się ze mną dzieje! :P Dopiero teraz troszkę przystopowałam i poczułam się zmęczona. Ale chwilkę odpocznę i wracam do pracy. Oczywiście nie obyło się bez sprzątania [czyt.odwlekanie nauki], bo co to byłaby za sesja ;P. Ale przynajmniej pokój wygląda przyzwoicie i w szafie jakoś ładniej się zrobiło ;).
A co u Was? Studenci, jak przygotowania do sesji? A może już za Wami?
I jak to jest: jesteście rannymi ptaszkami czy wolicie uczyć się nocą, kiedy jest cisza i spokój?

Pozdrawiam serdecznie - wyłaniająca się ze stosu książek i notatek - Optymistyczna :)

(źródło: wehearit.com)

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

17 komentarze