Studia i nauka: przydatne rzeczy i organizacja

Cześć Kochani! Tak, tak, w samą porę jestem z tym postem, krótko mówiąc wyskoczyłam jak Filip z konopi, ale lepiej późno niż wcale. Przecież w każdej chwili można zmienić swoją organizację, czy ją ulepszyć. Oczywiście post jest nie tylko dla studentów, a skądże, dla licealistów, gimnazjalistów, uczniów szkoły podstawowej ( o ile takie osoby czytają mój blog) również. Dobra, nie przesadzajmy już, tylko bierzmy się do roboty. Jakiś czas temu dodałam post na temat motywacji i organizacji czasu. Pisałam w nim o sposobach uczenia się, o motywatorach, planowaniu i tak dalej. Dzisiejszy natomiast, chciałabym poświęcić bardziej stronie technicznej, że tak powiem. A chodzi mi mianowicie o rzeczy, które pomogą nam w tym planowaniu, uczeniu się itd, a więc post w pewien sposób będzie uzupełnieniem tamtego. Chciałabym przede wszystkim pokazać Wam, co moim zdaniem przydaje się w nauce, co jest pomocne.

1. Kolor
Na pierwszy ogień idą kolorowe karteczki samoprzylepne, zakreślacze i wszystkie inne barwne rzeczy. Jak pewnie wiecie, bardziej zapamiętujemy, gdy mamy pewne schematy, mapy myśli (o tym nie będę się dzisiaj rozwodzić, mogę w przyszłości napisać na ten temat osobny post), wykresy, rysunki itp. Dlatego ułatwmy sobie uczenie się i zapatrzmy się w kolorowe zakreślacze, karteczki, pisaki. Będziemy mogli zakreślać sobie ważne pojęcia, czy coś co koniecznie musimy wiedzieć; karteczki mogą nam posłużyć jako zaznaczenie, np. w książce danej strony, na niej możemy zapisać co ważnego jest w tym rozdziale czy akapicie. Zdecydowanie ułatwi to nam szukanie danej rzeczy, a potem, naukę.



















2.Teczki, segregatory, organizery, skoroszyty
Dla mnie są one bardzo ważne i nie wyobrażam sobie bez nich mojej organizacji. Mam w nich poukładane materiały z wykładów, ćwiczeń, notatki robione dodatkowo przeze mnie, materiał przygotowujące do kolokwiów, egzaminów itp. Teczki mam podpisane - według przedmiotu, semestru itd. Łatwo mogę odnaleźć to, co w danej chwili jest mi potrzebne.


 








































3.Zeszyty, kartki, kołozeszyty i notatniki
I oczywiście nie mogę zapomnieć o zeszytach, kartkach i czymkolwiek, na czym można pisać. Każdy woli coś innego, więc nie będę nikomu narzucać w jaki sposób ma prowadzić notatki. Ja osobiście robię tak, że do ćwiczeń wybieram zeszyty A5, zazwyczaj 96 czy 120-kartkowe i w zupełności mi wystarczą. Natomiast z wykładami jest różnie. Do jednych wybieram zeszyty B5 a do innych kupuję zeszyty z wyrywanymi kartkami najlepiej podziurkowanymi (albo sama je dziurkuję), a potem wpinam do teczek. Na niektóre wykłady wiem, że nie muszę nosić wszystkich notatek, bo są po prostu niepotrzebne, dlatego zabieram np. 6 kartek, które mi wystarczą na 1,5-godzinny wykład. Nie preferuję zeszytów formatu A4 przede wszystkim dlatego, że przeważnie moje torebki nie mogą się wtedy zasunąć, stąd wolę B5.




























Mam nadzieję, że ten post był dla Was przydatny i skorzystacie z niego. Oczywiście, piszcie w komentarzach, jak Wy ułatwiacie sobie naukę, jak u Was wygląda organizacja, jakie wybieracie zeszyty, czy macie porządek w notatkach i wszystko inne na ten temat.
Pozdrawiam serdecznie, i do napisania! :)