25+: ale czy tylko? :)

Hej! Pewnie pamiętacie jak pokazywałam Wam moje zakupy z Hebe [ tutaj ]. Pisałam, że zrobiłam je ostatniego dnia września, więc minął już mi...

Hej! Pewnie pamiętacie jak pokazywałam Wam moje zakupy z Hebe [tutaj]. Pisałam, że zrobiłam je ostatniego dnia września, więc minął już miesiąc. Od tamtej pory codziennie używałam kremu do twarzy z Ziaji 25+. Jest to krem nawilżający, matujący. Zasługuje on na oddzielny post z recenzją, dlatego zapraszam do czytania :).


O tym kremie było i nadal jest głośno zarówno na youtube jak i na blogach. I wreszcie rozumiem skąd ten zachwyt. Przede wszystkim krem pięknie pachnie. Dla mnie jest to zapach ideał ;). Nie lubię, gdy muszę męczyć się z zapachem, który mi nie odpowiada, a który ciągle czuję na twarzy. Tutaj tak nie jest, od samego początku przypadł mi do gustu :). Druga sprawa, to krem jest przeznaczony dla osób w wieku 25 i więcej lat. Cóż, ja mam 21 i z całą pewnością, mogę polecić go młodszym dziewczynom niż zaleca producent. Nie jest to ciężki krem, więc będzie odpowiedni i dla nas.


Krem jest lekki, jak pisze producent ma przywracać równowagę cerze tłustej i mieszanej, nawilżać i zapewniać efekt matowej cery. Ma za zadanie redukować wydzielanie sebum i powstawanie zaskórników a także zapobiegać nadmiernej utracie wody. Dodatkowo ma chronić przed promieniami UV i przedwczesnym starzeniem - krem posiada SPF 6. Kosztuje ok. 10 złotych.

Wg mnie krem świetnie nawilża naszą skórę i jednocześnie ją matuje. Krem ma świetną konsystencję, którą jest delikatna i lekka - dobrze się go rozprowadza na twarzy. Jest wydajny, stosuję go od miesiąca i widać niewielkie zużycie. Po zastosowaniu nie czuję efektu ściągnięcia, krem szybko się wchłania, pozostawiając miękką i gładką w dotyku twarz. Skóra faktycznie jest zmatowiona, choć przyznam, że moja ma tendencje do świecenia się w strefie T i po około 4-5 godzinach i tak jest tłusta w tych miejscach nawet jeśli zastosuję ten krem (jednak jeszcze żaden krem, którego używałam nie zredukował mojego świecenia).  Ale nie mam mu tego za złe, wszystkie inne zalety przebiły ten minus ;).


Zachęcam do wypróbowania tego kremu, szczególnie, że cena nie jest wysoka. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu. A może miałyście go? Co o nim sądzicie? Piszcie!

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

34 komentarze