Książkowo: część 2, czyli co ostatnio przeczytałam

Hej Kochani! W lutym ruszyłam z nową serią postów "Książkowo" [ tutaj część 1 ] i dzisiaj zapraszam na kolejne podsumowanie. Tym r...

Hej Kochani! W lutym ruszyłam z nową serią postów "Książkowo" [tutaj część 1] i dzisiaj zapraszam na kolejne podsumowanie. Tym razem nie będzie zdjęć, ponieważ książki przeczytałam na tablecie. W marcu udało mi się przeczytać 6 (albo 7, wybaczcie, ale nie pamiętam dokładnie) książek. Dzisiaj przedstawię 4 z nich. Ten miesiąc zdecydowanie mogę nazwać miesiącem lekkich, przyjemnych powieści. Książki są ustawione w takiej kolejności, w jakiej je przeczytałam.




1. "XXL" Carroll Jaye - ta książka czasami porównywana jest do Bridget Jones. Dobra na długie wieczory, wciągnęła mnie i bardzo szybko ją przeczytałam. Susan - główna bohaterka ma metr osiemdziesiąt i waży trochę więcej niż powinna, to według niej dyskwalifikuje ją w oczach mężczyzn. I w końcu poznaje swoją "bratnią duszę", która tak jak ona zna się na filmach jak nikt inny. Jednak nie tylko jemu wpadła w oko, a w dodatku musi zastąpić szefową i sama pokierować firmą. Więcej Wam nie zdradzę, jeśli szukacie czegoś lekkiego, polecam serdecznie.

2. "Anna w Nowym Jorku czyli życie z (ob)ciachem" Gitty Daneshvari - główna bohaterka, która była dobrą uczennicą, przez kilkanaście lat była nazywana Pulpetem, wszyscy wyśmiewali się z jej wyglądu i szydzili z niej. Wreszcie w wieku 23 lat, postanawia coś zmienić w swoim życiu. Przeprowadza się do Nowego Jorku. Początki były bardzo trudne, jednak po pewnym czasie poznaje swoją 'Dobrą Wróżkę" jak mówi o Janice, swojej szefowej, która pomaga Annie schudnąć i stać się atrakcyjną kobietą. Poznaje także Bena, który był zabójczo przystojny. Zostaje jej chłopakiem, jednak Anna uważa że jest zbyt przystojny, dlatego postanawia go troszkę zmienić, aby został już tylko z nią. Jednak to jej "troszkę" wymyka się spod kontroli, a Ben staje się taki jak ona wcześniej... Książka nie ma typowego zakończenia, cała fabuła jest trochę oderwana od rzeczywistości, sięgając po tę książkę spodziewałam się czegoś innego. Książka lekka, o której zapomina się po pewnym czasie. Do poczytania na wakacjach, w jedno popołudnie.




3. " Modne życie" Linda Lenhoff - główna bohaterka jest redaktorką w wydawnictwie naukowym. Jej siostra zaręcza się po raz siódmy, ojciec porzuca matkę dla dalekiej kuzynki, a z jej byłym mężem ma dziwne relacje. Na horyzoncie pojawia się mężczyzna, kolega z pracy, który jest strasznie nieśmiały. Książka nie ma jakiegoś romantycznego happy endu, choć nie kończy się też źle. Nie zachwyciła mnie szczególnie, ale do poczytania w autobusie czy wieczorem na odprężenie jest odpowiednia.

4. "Dziewczyna, pies i on" Leslie Schnur - książka, która najbardziej spodobała mi się z tych czterech. Nina, główna bohaterka, która porzuciła pracę w wydawnictwie (swoją drogą to przypadek, że w prawie każdej z tych książek przewija się motyw wydawnictwa ;)) zajmuje się wyprowadzaniem psów bogatych ludzi. Dzięki temu, nie tylko sporo zarabia, ale i ma dostęp do mieszkań i apartamentów tych ludzi. Prawnik, Daniel, którego psa wyprowadza bardzo jej się podoba. Po pewnym czasie zaczyna się z nim spotykać, a przynajmniej tak jej się wydaje, gdyż Daniela nie ma w mieście... Książka mnie wciągnęła, czytałam ją podczas podróży, podoba mi się styl jakim została napisana, lekka, przyjemna.


Czytałyście którąś z tych książek? A może przeczytałyście coś ciekawego, co mogłybyście mi polecić? Piszcie! :)

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

29 komentarze