Totalne dno, czyli projekt denko grudzień-styczeń #8

Dziś zapraszam Was na post z kosmetykami, które udało mi się zużyć w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Króluje tutaj kolorówka, co ni...

Dziś zapraszam Was na post z kosmetykami, które udało mi się zużyć w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Króluje tutaj kolorówka, co nie często się zdarza, ale z racji tego, że robiłam duże porządki, wyrzuciłam trochę kosmetyków, które straciły okres ważności lub takie, których nie używam.



Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu BeBeauty - zużywam zapasy tego płynu, które zakupiłam, gdy był szał na ten płyn i gdy mówiono, że zostanie wycofany. Wtedy mi odpowiadał, dobrze zmywa makijaż i jest tani. Jednak po drugiej czy trzeciej butelce zaczął podrażniać moje oczy i szczypał, dlatego prawdopodobnie do niego nie wrócę.

Żel pod prysznic Fruitkiss energetyzujący zapach goji - przyjemny żel, wydajny, ładnie pachnie, nałożony na gąbkę świetnie się pienił. Może kupię inną wersję zapachową tego żelu.



Korektor w płynie Miss Sporty - używałam go głównie pod oczy, był ok, choć z perspektywy czasu, mając do czynienia z innymi korektorami nie był jakiś wow. Trochę ciemniał, ale utrzymywał się długo i maskował moje cienie pod oczami, które nie są zbyt duże i mocno widoczne. Nie kupię ponownie, ponieważ póki co, nie używam korektorów pod oczy, a jeśli będę chciała coś wypróbować to wybiorę inną markę.

Żel punktowy na wypryski Rilanja - produkt, który gdzieś się zapodział, a data ważności pewnie już dawno minęła. Z tego co pamiętam miał specyficzny zapach (to pewnie za sprawą olejku z drzewa herbacianego), nieco zmniejszał wypryski, jednak nie radził sobie jakoś super. Nie kupię ponownie bo działanie mnie nie zachwyciło ale i Schleckerów chyba już nie ma, więc pewnie produkt jest niedostępny.



Krem nawilżający matujący 25 + Ziaja - bardzo lubię ten krem, jest delikatny i lekki, choć nieco inny niż krem z Iwostinu, który opisywałam niedawno. Ma świetny zapach, dosyć szybko się wchłania, a twarz jest gładka i miękka. Na pewno kiedyś kupię ponownie.



Krem BB 8w1 Blemish Base cera mieszana i tłusta Eveline - tutaj duże zaskoczenie, bo lubiłam ten produkt, szczególnie latem, kiedy moja twarz była opalona - kolor, mimo że przeznaczony jest do cery jasnej, jest dosyć ciemny. Ładnie stapiał się z cerą, jest lekki, choć nie jest to krem matujący jak pisze o nim producent. Jednak wystarczy go przypudrować i wszystko dobrze się trzyma. Znalazłam ten produkt robiąc porządki, dlatego wylądował w tym poście, a powinien trafić do denka o wiele wcześniej. Nie wiem czy do niego wrócę, bo lubię testować nowości, ale nie wykluczam ponownego zakupu :).



Podkład Helathy Mix Bourjois - lekki, ładnie wyglądający na twarzy podkład. Co prawda nie utrzymywał się jakoś rewelacyjnie długo - to znaczy twarz nawet przypudrowana mocniejszym pudrem świeciła się po około 5-6 godzinach, jednak nie zapychał i wyglądał naturalnie, co jest plusem tego produktu. Miał wygodną pompkę, lubiłam go nakładać głównie palcami, choć zdarzało się, że nakładałam go pędzlem czy gąbeczką. Na razie do niego nie wrócę, bo chcę przetestować inne podkłady.



Tusz do rzęs 2000 Calorie Max Factor - początkowo byłam z niego zadowolona, jednak szybko ten zachwyt się skończył. Był gęsty i sklejał moje rzęsy, choć był takie dni, że po jego użyciu wyglądały ładnie. Często musiałam się napracować, żeby nie było widocznych grudek na rzęsach. Może ten egzemplarz był wadliwy, a może po prostu nie odpowiadała mi szczoteczka i konsystencja. Nie planuję powrotu do niego.



Wyrzucam też 16 lakierów, które już dawno zaschły i nie nadają się do użycia i takie, których nie używam. Do tego jakieś cienie, którymi i tak się nie maluję. Od razu 'lżej' w szafkach ;).


W marcu pewnie pojawi się następne denko, ponieważ mam kilka produktów, które są już na wykończeniu, jak np. żele pod prysznic czy kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Jestem zadowolona, że sukcesywnie zużywam kosmetyki, coraz rzadziej trafiam na buble, bo i kupuję bardziej rozsądnie i zastanawiam się nad każdym zakupem. Póki co, zużywam zapasy, jest ich już coraz mniej, co mnie niezmiernie cieszy. Mam nadzieję, że niedługo dojdę do takiego etapu, że w zapasach będzie po 1-2 sztukach kosmetyku w danej kategorii, jak na razie najwięcej mam żeli pod prysznic oraz masek i odżywek do włosów - reszta w normie.


Napiszcie, czy miałyście coś z pokazanych wyżej kosmetyków i co sądzicie na ich temat.

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

55 komentarze