Zakupy: listopad | Lovely, Wibo, Sally Hansen, Bell, Evree i inne

W tym miesiącu moje zakupy ograniczyły się tylko do zakupów podczas promocji w Rossmannie. Nie byłam w żadnym innym sklepie, drogerii. M...


W tym miesiącu moje zakupy ograniczyły się tylko do zakupów podczas promocji w Rossmannie. Nie byłam w żadnym innym sklepie, drogerii. Miałam masę rzeczy do zrobienia i gdyby nie to, że Rossmann mam bardzo blisko mieszkania to pewnie i do niego nie miałabym czasu wstąpić. 

Do Rossmanna udałam się tylko na dwa etapy promocji. Drugi tydzień zniżek pominęłam, ponieważ nie potrzebowałam żadnego tuszu do rzęs czy cieni do powiek. Nie jest tego dużo, ponieważ jak widzieliście w poście, w którym polecałam Wam kosmetyki warte zakupu stworzyłam także listę rzeczy, które chcę kupić i starałam się jej trzymać. Oczywiście w trakcie trochę ją zweryfikowałam i tak np. zamiast pudru z Rimmela kupiłam podkład z Bell, nie kupiłam także pięciu lakierów z Wibo (bo po prostu nie było tych odcieni) itp. Bardzo chciałam kupić podkład True Match z L'Oreal, ale byłam w czterech drogeriach i w żadnej nie było jasnych kolorów. Poza tym zauważyłam, że ceny znacznie się różnią (dlaczego?) i to nie tylko tych podkładów.

W pierwszym tygodniu skusiłam się na trzy produkty. Wybrałam podkład HypoAllergenic z Bell Mat&Soft, korektor Deluxe Brightener z Wibo, polecany przez wiele z Was a także znany już rozświetlacz z Lovely - Gold Highlighter.


Podczas promocji na produkty do ust i paznokci skusiłam się na więcej kosmetyków. Kupiłam dwie konturówki do ust z Lovely Perfect Line nr 1 i nr 2, a także pomadkę z Eveline z serii Aqua Platinum.


Okazało się, że promocja obejmowała także produkty pielęgnacyjne do ust, więc zrobiłam zapas mojej ulubionej pomadki rumiankowej z Alterry, której poświęciłam osobny post. Do koszyka dorzuciłam także Carmex w słoiczku. 


Polowałam na kilka lakierów z Wibo, jednak na półkach nie znalazłam interesujących mnie odcieni i kupiłam tylko jeden z serii Extreme Nails. Długo szukałam szarego lakieru i wreszcie znalazłam odpowiedni z Eveline. Skusiłam się także na wysuszacz Insta-dri z Sally Hansen. Już teraz mogę powiedzieć, że to był świetny wybór!


Poniżej możecie zobaczyć jeszcze jak wygląda pomadka, konturówki oraz rozświetlacz. Pomadka ma piękny, winny kolor, idealny na jesień. 


Ostatnią nowością są kosmetyki marki Evree. Balsam i krem do rąk Instant Help były świetnie zapakowane w metalową puszkę. Dodatkowo, bardzo podoba mi się design tych kosmetyków - prosty, biało-czerwony. Czerwony papier świetnie dopełnia całość. Widać, że marka dba o szczegóły. Ten zestaw od razu skojarzył mi się ze świętami. Niedługo biorę się za testowanie i na pewno dam Wam znać co sądzę o tych produktach.


I to już wszystkie produkty, jakie nabyłam w listopadzie. Nie jest tego dużo, jednak jestem zadowolona z każdej rzeczy. Podkład, konturówki i pomadka już poszły w ruch, jak tylko poużywam ich dłużej, na pewno napiszę parę zdań na ich temat. Promocja goni promocję - 1 grudnia był dzień darmowej dostawy, więc znów przybędzie do mnie kilka ciekawych kosmetyków, także spodziewajcie się kolejnego wpisu z zakupami, ale dopiero pod koniec grudnia. Raczej nie poszalałam, choć kupiłam także coś dla Was, więc czekajcie na konkurs.


 Miałyście te produkty? Co o nich sądzicie? Napiszcie też, co kupiłyście w listopadzie.

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

55 komentarze