Jak urozmaicić każdy makijaż? Sypkie cienie My Secret

Aby ożywić nasz codzienny makijaż używamy różnych cieni do powiek. Najpopularniejsze to te prasowane, jednak coraz częściej spotykamy si...

Sypkie cienie My Secret

Aby ożywić nasz codzienny makijaż używamy różnych cieni do powiek. Najpopularniejsze to te prasowane, jednak coraz częściej spotykamy się z pigmentami i cieniami sypkimi. Wiele marek kosmetycznych posiada takie w swoim asortymencie. Jedną z nich jest My Secret, dostępna w Naturze. Ta marka zaskoczyła mnie już nie raz - niską ceną i świetną jakością.

Cienie sypkie Star Dust Eye Shadow z My Secret kosztują 6,99zł (za 3g), często są na promocji i możemy je kupić np. za połowę ceny. Dostępnych jest 11 kolorów i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Cienie znajdują się w zakręcanych słoiczkach. Są drobno zmielone, można aplikować je pędzlem (np. syntetycznym pędzelkiem języczkowym ale równie dobrze sprawdza się inny pędzel do cieni) lub palcem - ale tutaj trzeba uważać, aby nie nabrać za dużo produktu i nie rozsypać go dokoła. Dodatkowo, cienie pachną! Najintensywniej pachnie ten ciemny, wyczuwam m.in. kakao.

Sypkie cienie My Secret

Cienie pięknie mienią się na powiekach. Nie są to cienie mocno kryjące jak matowe pigmenty, te są bardziej rozświetlające i błyszczące. Możemy stosować je solo, na całą powiekę ale i np. w kąciku oka. Cienie sypkie urozmaicą zwykły, czasem nudny makijaż. Wystarczy odrobina, żeby matowy cień zmienił się w błyszczący. Można nakładać je także na mokro, wtedy efekt jest bardziej wyrazisty i mocniejszy.

Sypkie cienie z My Secret są bardzo wydajne, ja nie wkładam pędzla bezpośrednio do słoiczka, ale potrząsam słoiczkiem i zbieram cień z zakrętki, na której osadza się wystarczająca ilość cienia. Podczas nakładania mogą się osypywać, dlatego dobrze jest malować powieki zanim zabierzemy się za resztę twarzy lub potem delikatnie zebrać nadmiar pyłku pędzlem. Dla mnie to jest naturalne, że te cienie się osypują, ponieważ taka jest ich struktura. Cienie utrzymują się kilka godzin (5-6), potem lekko blakną, są mniej widoczne, zdecydowanie dłużej utrzymają się stosowane na mokro. Na zdjęciach pokazałam Wam swatche cieni bez bazy i na sucho. Cienie jakie posiadam to kolejno (od dołu): nr 5, 1, 6.

Sypkie cienie My Secret
Sypkie cienie My Secret

Podsumowując, cienie sypkie Star Dust z My Secret mają piękne kolory, ładnie wyglądają na powiekach, urozmaicają makijaż, są tanie i bardzo wydajne. Po kilku godzinach są mniej widoczne, używając ich na mokro zwiększamy ich trwałość. Cienie dostępne są w drogerii Natura. Myślę, że warto kupić choćby jeden kolor i zobaczyć, czy taki rodzaj cieni będzie nam odpowiadał.


Macie te cienie w swojej kolekcji? Lubicie sypkie cienie czy wolicie te prasowane?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

37 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG