Ziołowa pielęgnacja twarzy | Hibiskusowy tonik do twarzy Sylveco

 Tonik to obowiązkowy element pielęgnacji mojej cery. Zawsze przed nałożeniem kremu czy olejku lubię przemyć twarz tym produktem, dzięki...


 Tonik to obowiązkowy element pielęgnacji mojej cery. Zawsze przed nałożeniem kremu czy olejku lubię przemyć twarz tym produktem, dzięki czemu jest odświeżona i przygotowana do nałożenia innych produktów. Tym razem testowałam tonik hibiskusowy marki Sylveco.

Tonik jest hypoalergiczny, zawiera ekstrakty hibiskusa i aloesu. Ma działanie ochronne, rewitalizujące i wzmacniające. Przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci, zapewniając jej odpowiedni poziom nawodnienia.

Buteleczka zawiera 150 ml produktu, po otwarciu tonik można używać przez 6 miesięcy - jak większość naturalnych kosmetyków, ma dosyć krótką datę przydatności. Koszt toniku na stronie producenta to 16,8zł, jednak na wielu stronach z naturalnymi kosmetykami widziałam go za 11-15zł.


Tonik znajduje się w ciemnej buteleczce. To co mi się podoba to etykiety - mamy na nich opisane zarówno działanie produktu jak i informację dotyczącą aloesu i hibiskusa.

 

Tonik hibiskusowy zaskoczył mnie zapachem. Nie każdemu może się spodobać. Jest specyficzny, jednak ja się już przyzwyczaiłam i nie przeszkadza mi tak bardzo. Konsystencją produktu także byłam zaskoczona. Jest trochę żelowa, nie spotkałam się jeszcze z taką w innych tonikach. Tonik ma lekko brązowy kolor. Zazwyczaj nalewam go na wacik i przecieram nim twarz. Zdarza mi się też wylać odrobinę na dłonie i wtedy wklepać na twarz tak jak serum.


Po nałożeniu skóra jest troszkę lepka. Trzeba uważać, żeby nie nałożyć go zbyt dużo. Jeśli nałożymy odpowiednią ilość, lepkość zniknie. Ja używam go głównie na noc, ale na dzień także się nadaje - nakładałam makijaż i nic mi się nie rolowało.

Zaraz po przemyciu twarzy tonikiem czuję, że twarz jest odświeżona, lekko napięta i nawilżona. Tonik dobrze sobie radzi także z pozostałościami makijażu.


Tonik mnie nie podrażnił, a nawet zauważyłam, że łagodził lekkie podrażnienia, wypróbowałam go także gdy wyskoczył mi nieproszony gość, zaryzykuję stwierdzenie, że dzięki niemu szybciej się go pozbyłam. Myślę, że to zasługa m.in. aloesu, który pomaga w leczeniu ran, ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne.

Podsumowując, ogólnie jestem zadowolona z tego produktu, początkowo nie mogłam przyzwyczaić się do jego konsystencji i zapachu, ale teraz już mi to nie przeszkadza. Myślałam, że będę czuła troszkę większe nawilżenie, ale w końcu to tonik, więc on ma przygotowywać skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Uważam, że warto wypróbować ten produkt. Na pewno skuszę się na inne kosmetyki z Sylveco i zobaczę, czy także są godne uwagi.

 
Macie ten tonik? Jesteście z niego zadowolone? Jakie produkty polecacie z Sylveco? Co jest godne uwagi, co warto wypróbować?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

22 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG