Shinybox marcowe pudełeczko

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejny Shinybox. Wiem, że trochę późno z tym postem, bo jest już kwiecień, ale i pudełeczko przyszł...

Cześć! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać kolejny Shinybox. Wiem, że trochę późno z tym postem, bo jest już kwiecień, ale i pudełeczko przyszło do mnie pod koniec marca.

Kosmetyki w tym pudełeczko są zapakowane w ładny wiosenny papier. Szkoda, że pogoda nie sprzyja, bo można by powiedzieć, że jest taki zielony, jak wiosenna trawa ;).


Z racji tego, że otrzymałam dwa pudełeczka pokażę Wam wszystko razem. Na zdjęciu nie ma jednego lakieru z OPI, jednak był w tym samym kolorze co ten na zdjęciu ;).

Tak właśnie prezentuje się zawartość.



W skład jednego pudełeczka wchodziły:
- Lakier do paznokci 3,5 ml OPI
- Masło do ciała Dermo System Delia (dostępne w czterech rodzajach: antycellulitowe, nawilżające, regenerujące, brązujące)
- Maseczka do twarzy Pure Nature Oriflame (dostępna w trzech rodzajach: nawilżająca, złuszczająca, oczyszczająca)
- Potrójna pomadka Triple Core Trend Edition Oriflame
- Cienie Color Tattoo 24HR Maybelline


Akurat trafiły mi się te same kolory lakierów oraz identyczne regenerujące masełka do ciała. Ale nie szkodzi, wszystko przetestuję i zużyję ;).


Jestem bardzo zadowolona z lakierów OPI, które będę mogła wypróbować i przekonać się o ich trwałości.


Maseczki do twarzy są różne (złuszczająca i nawilżająca), z czego się cieszę. Mam już kilka z Oriflame, ale akurat tych nie. Zobaczymy jak będzie z ich działaniem.


Nie spodziewałam się produktów Oriflame w pudełeczku Shinybox a tutaj oprócz maseczek do twarzy mamy także pomadki Triple Core Trend Edition (Catwalk Red i Fashionista Pink).


I ostatni produkt w tym pudełku to cienie Maybelline Color Tattoo (Permanent Taupe i Endless Purple). Używałam raz brązowego i niestety kolor jest zupełnie inny na powiece niż w pudełeczku, bardziej szary. W dodatku mam opadającą powiekę, co nie sprzyja trwałości cieni o takiej konsystencji .


To pudełeczko jest zdecydowanie bardziej kolorowe niż poprzednie. Dużo w nim ciekawych produktów, które powoli będę testować. Już na samym początku mogę powiedzieć, że masło z Delii bardzo przypadło mi do gustu, świetnie pachnie i ładnie nawilża. Mam nadzieję, że pozostałe kosmetyki również mi się spodobają.

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

24 komentarze