L'Oreal Rouge Caresse

W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać pomadki L'Oreal z serii Rouge Caresse . Pierwszą z nich dostałam w prezencie i od tamtej por...

W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać pomadki L'Oreal z serii Rouge Caresse. Pierwszą z nich dostałam w prezencie i od tamtej pory darzę ją ogromną miłością ;) A mianowicie jest to 103 Sweet Berry. Na swatchach i w opakowaniu jest to taki 'brązowy nudziak', jednak na ustach wygląda naturalnie i ładnie :). Niestety żadnej z tych pomadek nie pokażę Wam "na żywo", gdyż moje usta przechodzą kryzys, być może gdy będą wyglądać lepiej, to zaktualizuję ten post.


Z serii Rouge Caresse posiadam cztery pomadki: Fashionista Pink, Lovely Rose, Tempting Lilac i Sweet Berry. Dwie ostatnie pochodzą z drogerii, natomiast dwie pierwsze zakupiłam na ezebra.pl Różnica cenowa jest duża. Normalnie kosztują ok. 45zł, na ezebra mamy tylko kilka do wyboru, ale ich cena to 10zł ;).


Pomadki są miękkie, mają kremową konsystencję. Usta po nałożeniu ich są nawilżone i lekko błyszczą. Nie dają pełnego krycia, porównałabym je bardziej do masełek popularnych na rynku. I teraz tak: pomadki są z tej samej serii jednak jedynie Sweet Berry jest na szóstkę: świetnie nawilża, ładnie kryje, nie podkreśla suchych skórek (u mnie to nie lada wyczyn), nie wysusza. Pozostałym dałabym czwórkę, ponieważ gdy na ustach są jakieś niedoskonałości to są one widoczne.


Zapach tych pomadek przypadł mi do gustu: jest lekko wyczuwalny, niedrażniący i nienachalny. Opakowanie wygląda estetycznie, powiedziałabym, że nawet eleganckie. Nic się nie psuje, dobrze się zamyka.


A jak z trwałością? Z góry mówię, że nie powala ;). Jeśli chodzi o jasne odcienie, to po 1-2 godzinach znika, wydaje mi się, że to przez tą kremową, lekką formułę. Sweet Berry utrzymuje się znacznie dłużej na ustach, lecz nadal nie jest to idealny czas. Powyżej widzicie swatche pomadek, niestety trudno je było uchwycić, jedynie na tym zdjęciu coś widać.


Lubię te pomadki, głównie za konsystencje i lekkość, jednak ona będzie minusem jeśli oczekujemy długotrwałego efektu. Cena trochę wygórowana, warto polować na nie na promocjach, gdzie zapłacimy za nie ok. 27zł albo w drogeriach internetowych. Jednak ja mam do nich słabość, często ich używam i mogę Wam je polecić, gdy warto wypróbować ;).
_______________________________

Na koniec chciałabym Wam jeszcze życzyć Wesołych Świąt, spędzonych w gronie najbliższych, radosnych chwil, odpoczynku i świetnych prezentów :)

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

17 komentarze