Post o tym, czego każdy ma dość, a i tak ogląda, czyli Rossmannowa promocja (+Hebe) (część II i ostatnia)

Dzisiaj pokażę Wam zakupy, które zrobiłam podczas promocji w Rossmannie i Hebe. Będzie to druga część, pierwszą pokazywałam Wam [tutaj]. ...

Dzisiaj pokażę Wam zakupy, które zrobiłam podczas promocji w Rossmannie i Hebe. Będzie to druga część, pierwszą pokazywałam Wam [tutaj].


Udało mi się wtedy nabyć m.in. zestaw z MaxFactor, ColorTattoo On and on bronze i kilka innych rzeczy.


Tym razem głównie skupiłam się na drogerii Hebe, gdyż ceny są niższe (minimalnie, ale jednak). Kupiłam tam podkład Rimmel Wake Me Up, to będzie już trzecia moja buteleczka, zawsze do niego powracam i lubię mieć go w zapasie. Lekki, ładnie rozświetla buzię, nie ciemnieje.

Kolejnym podkładem na jaki się skusiłam jest Bourjois 123 Perfect. Chciałam wziąć Healthy Mix, ale w końcu pani z drogerii doradziła mi, że ten będzie lepszy dla mojej tłustej skóry (głównie w strefie T).


Wreszcie kupiłam róż z Bourjois. Od dawna miałam na niego chęć i tylko czekałam na promocję ;). Wybrałam kolor 95, gdyż widziałam wiele zdjęć i strasznie mi się spodobał. Zdziwiło mnie to, że tester był strasznie miękki i zawierał dużo brokatu, ale na szczęście sam róż jest świetny i nie widzę żadnych niechcianych drobinek na twarzy.


Do koszyka powędrował korektor Liquid Concealer z Miss Sporty w kolorze 001 Light, który bardzo lubię. Poprzednie opakowanie już mi się kończy. Początkowo myślałam o tym, żeby kupić jakiś inny, ale nie mam dużego problemu z workami pod oczami czy sińcami dlatego ten korektor w zupełności mi wystarcza.

 Skusiłam się także na dwa lakiery: jeden z Wibo z refleksami, a drugi z Eveline Holographic 407. Ten z Eveline już wypróbowałam i jestem nim oczarowana. Ma bardzo nietypowy kolor, ładnie wygląda na paznokciach, przede wszystkim nie jest nudno :).


Wybrałam również sławną już pomadkę Rimmel by Kate w numerze 16. Ma piękny kolor, jednak zastanawiam się czy jej nie odsprzedać, ponieważ moje usta nie są w najlepszej kondycji i podkreśla suche skórki.

Postanowiłam także wypróbować błyszczyk Maxi Lips Lovely. Taki zwyklak, choć kolor ma dość ładny.

Poniżej macie swatche pomadki, błyszczyka oraz różu.


I to już koniec moich zakupów podczas promocji w Rossmannie i Hebe. Mam nadzieję, że jakoś dotrwałyście i nie jesteście już znudzeni tego typu postami ;). Miałyście coś z wyżej wymienionych rzeczy? Jak się sprawdzały? Co sądzicie? Piszcie!

Zachęcam Was do polubienia mnie na facebooku:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

30 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG