Lipstick Mehr Mac | Idealna, dzienna pomadka + zamienniki

Uwielbiam stonowane pomadki, które nadają się na każdą okazję, nie są zbyt krzykliwe, mogę nałożyć je na co dzień, na uczelnię, na space...


Uwielbiam stonowane pomadki, które nadają się na każdą okazję, nie są zbyt krzykliwe, mogę nałożyć je na co dzień, na uczelnię, na spacer i czuć się w nich dobrze i komfortowo. Długo szukałam odpowiedniej. W końcu znalazłam kredkę, którą nakładałam na całe usta. A potem trafiłam na pomadkę, o której będzie mowa w tym poście. I co się okazało? Są tak do siebie podobne, że mogę je uznać jako zamienniki. Oczywiście minimalne różnice są, jednak na moich ustach wyglądają bardzo podobnie i są w podobnej tonacji. Pomadka, o której mówię to Mehr z Mac. O tańszym zamienniku, a nawet zamiennikach wspomnę poniżej. 

Pomadka znajduje się w typowym dla firmy Mac czarnym opakowaniu w kształcie naboju. Wykończenie pomadki Mehr jest matowe. Mimo to, nie jest tępa, dobrze sunie po ustach i co najważniejsze długo się utrzymuje. U mnie spokojnie wytrzyma kilka godzin (5-6), po tym czasie gdy jem i piję lekko schodzi z ust, zazwyczaj od wewnętrznej strony, a kolor jest nieco bledszy. Przypuszczam, że bez jedzenia utrzymałaby się o wiele dłużej. Moje usta są skłonne do przesuszenia, jednak ta pomadka nie powoduje, że są suche na wiór jak przy stosowaniu innych, matowych pomadek. Koszt pomadki to 86zł.


Muszę o tym wspomnieć - na zdjęciach bardzo trudno oddać jej faktyczny odcień. W rzeczywistości jest bardziej napigmentowana i trochę ciemniejsza. Dużo zależy też od tego, jak mocno ją przyciskamy do ust i jak dużo jej nałożymy. Kolor to brudny róż, dosyć naturalny, zbliżony do koloru ust. Niektórzy widzą w nim także beżowe tony.



ZAMIENNIKI
Jak już wspominałam znalazłam także zamiennik tej pomadki, a mianowicie jest to kredka do ust z Classics nr 305. Jest nieco jaśniejsza, jednak na ustach wygląda bardzo podobnie i ma również matowe wykończenie. Przypadkowo, podczas pisania tego wpisu, odkryłam także kolejny zamiennik. Różni się przede wszystkim wykończeniem, które jest podobne do Mac'owego "lustre", czyli bardziej błyszczące. Jednak odcień ma bardzo zbliżony do Mehr. A mowa tu o pomadce z Maybelline Color Sensational Mystic Mauve nr 250.


Zachęcam także do zajrzenia na blog Agnieszki, którą namówiłam na zakup Mehr :) i przeczytania wpisu, w którym pokazuje aż pięć zamienników tej pomadki.


I jak Wam się podoba? Lubicie takie odcienie? A może macie ją w swoich zbiorach?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

47 komentarze