Regeneracja skóry | Repaskin Mender Liposomal Serum Sesderma

Moja wieczorna pielęgnacja opiera się przede wszystkim na mocnym nawilżeniu twarzy. Często sięgam po olejki, a także serum do twarzy...


Moja wieczorna pielęgnacja opiera się przede wszystkim na mocnym nawilżeniu twarzy. Często sięgam po olejki, a także serum do twarzy. Chcę, aby przez noc twarz się zregenerowała i odbudowała. Tym razem sięgnęłam po serum liposomowe o silnym działaniu regeneracyjnym i ochronnym Repaskin Sesderma

Serum znajduje się w szklanej, ciemnej buteleczce, która zawiera 30ml produktu. Posiada pipetę, którą ma ułatwiać aplikowanie serum. Jest ono dosyć gęste i ma bardzo przyjemny zapach. Przyznam, że wcześniej o nim nie słyszałam i gdyby nie Beauty by Bloggers pewnie bym się na niego nie skusiła. Serum pochodzi ze sklepu Lemone - wszystkie preparaty dla piękna w jednym miejscu, jego cena to 162,5zł.


Informacja od producenta - do czego przeznaczone jest serum i jakie ma właściwości

Serum ma silne działanie regeneracyjne oraz ochronne przed promieniowaniem UVA/UVB. W preparacie zastosowano technologię zamknięcia substancji aktywnych w liposomach, dzięki czemu docierają one do wszystkich warstw skóry. Preparat pobudza procesy regeneracyjne wszystkich komórek skóry, stymuluje syntezę kolagenu, elastyny oraz chroni i naprawia DNA komórkowe, którego uszkodzenie objawia się utratą elastyczności skóry, pojawianiem się zmarszczek. Składniki aktywne: enzymy naprawcze (wywierają silny efekt regeneracyjny na komórki skóry, pobudzają je do produkcji kwasu hialuronowego, syntezy kolagenu, elastyny, których ilość z wiekiem maleje), witamina E (chroni komórki skóry przed czynnikami zewnętrznymi, działa nawilżająco, neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za przyśpieszenie procesu starzenia), kwas mlekowy (przywraca skórze odpowiednie nawodnienie, wyrównuje koloryt skóry, spłyca drobne zmarszczki), tlenek cynku (substancja należąca do filtrów fizycznych chroniących skórę przed promieniowaniem UV).
Serum polecane do stosowania przed ekspozycją na promieniowanie UV w celu ochrony skóry jak i po ekspozycji, aby zapobiec negatywnym skutkom działania promieniowania słonecznego.

Moja opinia:
Początkowo myślałam, że jest to serum przeznaczone tylko do stosowania na noc o działaniu nawilżającym. Jednak, gdy poczytałam o nim więcej okazało się, że jego głównym zadaniem jest ochrona skóry przed promieniowaniem UVA/UVB oraz regeneracja skóry po ekspozycji na słońcu. 

Kilka kropel serum nakładam na twarz i szyję i wmasowuję go w skórę. Szybko się wchłania, a bardzo ładny zapach umila jego aplikację. Po zastosowaniu moja twarz jest gładka i miękka w dotyku i bardziej jędrna. Nie mam problemów z suchymi skórkami, które pojawiały się zwłaszcza przy skrzydełkach nosa. Rano nie jest ściągnięta i nadal czuję, że twarz jest nawilżona. Serum ma także chronić naszą skórę przed oznakami starzenia, takimi jak zmarszczki, przebarwienia, utrata elastyczności. Ciężko w tym momencie wypowiedzieć się na ten temat. Być może stosowanie tego serum teraz w przyszłości da efekty i już teraz zapewnia ochronę przed tymi oznakami i opóźnia procesy starzenia.


Podczas używania serum nie miałam problemu z zaczerwienioną i spieczoną skórą, gdyż nie opalałam się nadmiernie. Jednak przeszukałam internet, gdyż chciałam się dowiedzieć jak radzi sobie właśnie z kojeniem i regeneracją posłoneczną. Znalazłam recenzję Hexxany, która opisywała swoje doświadczenia, gdy nie użyła kremu z filtrem i skóra była czerwona i piekła. Serum złagodziło  i ukoiło skórę, a zaczerwienienia zniknęły po jednej nocy. Ta opinia mnie przekonała i jeśli będę miała takie problemy na pewno sięgnę po to serum i wtedy dam wam znać jak się spisało.

Minusem jest jego cena i wydajność - przy codziennym stosowaniu raz dziennie serum wystarczy na około 1,5 miesiąca. Co jeszcze mnie troszkę denerwuje to to, że serum osiada na pipecie, przez co produkt przy wyciąganiu pipety zostaje na górze opakowania, dlatego muszę go zbierać, żeby produkt się nie marnował. Nie jest to duża wada i ze względu na działanie jestem w stanie mu to wybaczyć.

Podsumowując, jestem zadowolona z tego serum,  choć nie wypróbowałam jego możliwości w stu procentach, ze względu na to, że nie miałam do czynienia z podrażnieniami posłonecznymi. Jednak bardzo dobrze nawilża moją skórę i pomaga uporać się z suchymi skórkami przy płatkach nosa. Nie wiem, czy skuszę się ponownie, ponieważ cena jest wysoka a jeśli mam go stosować do nawilżania to znam inne tańsze, równie dobre produkty. Ciekawi mnie jego działanie właśnie jako produktu regeneracyjnego po oparzeniach - jeśli macie jakieś doświadczenia, koniecznie dajcie znać.


Co sądzicie o tym serum? Znacie produkty Sesderma? Może macie jakiegoś ulubieńca?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

17 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG