Zakupy: wrzesień

Wrzesień dobiega końca, dlatego chciałabym pokazać Wam, co kupiłam tym razem. W tym miesiącu kupiłam kilka produktów, są to kosmetyki do pie...

Wrzesień dobiega końca, dlatego chciałabym pokazać Wam, co kupiłam tym razem. W tym miesiącu kupiłam kilka produktów, są to kosmetyki do pielęgnacji jak i trochę kolorówki. Powoli spełniam moją listę rzeczy, którą pokazywałam Wam [tutaj].



Na początku września zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie maski do włosów Gloria. Bardzo lubię tę maskę, świetnie się sprawdza zarówno solo jak i wzbogacona innymi półproduktami. Jej recenzję przeczytacie [tutaj], wspominałam o niej także w poście 5 za 5, czyli wpisie z tanimi i dobrymi kosmetykami. Tym razem kupiłam ją w innej hurtowni i zapłaciłam ok. 6zł, czyli nieco drożej niż zazwyczaj. Skusiłam się także na maskę jajeczną z Apteczki Babuni z Joanny, która okazała się świetnym produktem i doskonale sprawdza się na moich włosach. 



Zrealizowałam także trzy punkty z listy życzeń [tutaj]. Jeśli chodzi o większą objętościowo rzecz jest to krem do ciała z Isany z masłem shea i kakao. Za 500 ml zapłacimy 10zł. Jak już wspominałam, mam zamiar stosować go na włosy do kremowania, ale na ciele również wypróbuję :).



Dostałam tez paczuszkę z trzema lakierami z Vipery, które wygrałam na blogu u Pauliny. Niestety mój aparat w ogóle nie chce współpracować z tak neonowymi kolorami i strasznie je przekłamał. [Tutaj] wstawiam zdjęcie z rozdania z bloga Pauliny (mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe) które według mnie dobrze oddaje kolory.



Z kolorówki skusiłam się na cień z Kobo o nazwie Golden Rose. Kupiłam go w Naturze. Jest to cień zachwalany przez wiele z Was, w przepięknym kolorze.






Kolejnym produktem i zarazem odhaczonym z listy życzeń jest lakier z Golden z serii Rose Rich Color nr 28, który ma być tańszym odpowiednikiem lakieru Bahama Mama z Essie. Jeśli mowa o Essie to w Super-Pharm kupiłam lakier Bordeaux, który również bardzo chciałam mieć. I skusiłam się też na lakier z Golden Rose z serii Color Expert nr 29.



I tak prezentują się moje wrześniowe łupy. Jak widać królują lakiery w jesiennych kolorach. Wreszcie jestem zadowolona, bo to już kolejny miesiąc, w którym kupuję o wiele mniej i są to o wiele bardziej przemyślane zakupy.




Napiszcie, czy macie któryś z produktów, co sądzicie, czy się u Was sprawdził. I pochwalcie się, co Wy kupiłyście w tym miesiącu i z czego jesteście najbardziej zadowolone.

Przypominam o rozdaniu na moim blogu [tutaj]. Dzisiaj ostatni dzień zgłoszeń!!!

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

64 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG