Kosmetyki mineralne Lily Lolo | Od czego zacząć? | Jak nakładać podkład mineralny?

Kosmetyki naturalne szturmem zawojowały rynek. Sama bardziej rozważnie wybieram produkty, których używam i zdecydowanie częściej zwraca...

lily lolo kosmetyki mineralne

Kosmetyki naturalne szturmem zawojowały rynek. Sama bardziej rozważnie wybieram produkty, których używam i zdecydowanie częściej zwracam uwagę na ich skład. Przede wszystkim stawiam na pielęgnację, ponieważ to od niej wszystko się zaczyna i to ona jest najważniejsza. Jednak wśród kolorówki można znaleźć także takie kosmetyki, które są przyjazne dla naszej skóry. Kosmetyki mineralne - bo dziś o nich mowa - mają mnóstwo zalet. Zwykle sięgam po nie latem kiedy nie chcę obciążać swojej skóry, chcę, aby oddychała i wyglądała promiennie. Jednak z powodzeniem można je stosować cały rok. Marka Lily Lolo to marka, która od dawna kusiła mnie swoim asortymentem. Odnajdziemy w nim mnóstwo produktów do twarzy, począwszy od podkładów, po róże, cienie do powiek, pomadki na pędzlach skończywszy. Mamy tu wszystko, czego potrzebujemy do wykonania makijażu. Moja przygoda z marką zaczęła się od czterech produktów, które według mnie są dobrą bazą i czymś na początek, podstawą do zapoznania się z marką i minerałami.

lily lolo kosmetyki mineralne


PODKŁAD MINERALNY LILY LOLO BLONDIE + PĘDZEL KABUKI

Zwykle wybieram podkłady płynne i pewnie wiele z Was także tak robi. Być  może macie obawy i wątpliwości bądź nie wiecie, że puder w postaci sypkiej może równie dobrze się sprawdzić. Gdy kilka lat temu pierwszy raz sięgnęłam po kosmetyki mineralne miałam obawy i zastanawiałam się, czy produkt w postaci sypkiej może być równie dobry jak ten w płynie a nawet czy może go zastąpić. Okazało się, że sama aplikacja nie jest trudna i szybko nauczyłam się obsługiwać tego typu produkty.

Marka Lily Lolo ma w swoim asortymencie naprawdę spory wybór podkładów - do wyboru mamy podkłady w różnych odcieniach i tonacji tak, że każda z nas może bez problemu wybrać ten pasujący do nas. Co ciekawe, podkłady Lily Lolo występują w jednej formule. Z tego względu, że mają prosty skład nie mamy podziału na podkłady nawilżające, rozświetlające czy matujące, przez co są odpowiednie do każdego rodzaju skóry.
Fajnym patentem jest także mieszanie podkładów - możemy kupić dwa różne odcienie i mieszać je ze sobą w różnych proporcjach. Dzięki temu możemy mieć idealnie dobrany podkład przez cały rok, nawet jeśli kolor naszej skóry w tym czasie się zmienia - jesteśmy opalone a innym razem bardziej blade. Sama posiadam odcień Blondie, który bardzo dobrze mi pasuje - jest to odcień, który należy do grupy jasnych, utrzymany w neutralnej tonacji. Na zdjęciu ze swatchami możecie zobaczyć także odcień China Doll, którego próbkę mam dzięki uprzejmości Basi. Po konsultacji z panią z marki i dokładnym wyjaśnieniu, jak i czym nakładać podkład, wybrałam pędzel Kabuki. I to jest kolejny plus: jeśli macie wątpliwości warto zapytać co i jak a dostaniecie szczegółową odpowiedź i wyjaśnienie, co uwierzcie mi, bywa bardzo pomocne. 

Podkład wygląda na mojej twarzy naturalnie, wyrównuje koloryt, skóra jest matowa a sam kolor jest dobrze dobrany i ładnie się dopasowuje do skóry. Odpowiednio zaaplikowany utrzymuje się na mojej twarzy kilka godzin, po tym czasie twarz nieco się błyszczy, ale wtedy usuwam nadmiar sebum bibułką bądź chusteczką. Według mnie jest to odpowiedni podkład na co dzień - lekki, delikatny i nie tworzący efektu maski czy bardzo mocnego krycia. Podkład nakładałam pędzlem Super Kabuki, który wykonany jest z syntetycznego, miękkiego włosia - zapewniam, że nakładanie nim kosmetyku jest bardzo delikatne i przyjemne i bez problemu uda się równomiernie zaaplikować produkt. Cena podkładu: 81,90zł / 10g; cena pędzla: 91,90zł
Podkład jak i pozostałe kosmetyki marki dostępne są na stronie costasy.pl

lily lolo podkład blondie
lily lolo blondie china doll porównanie


Jak nakładać podkład mineralny?

Przede wszystkim musimy zadbać o złuszczenie i dobre nawilżenie skóry - żaden podkład nie będzie wyglądał korzystnie, jeśli skóra nie będzie odpowiednio nawilżona i przygotowana, dlatego tak ważna jest odpowiednia pielęgnacja, a dopiero potem w drugiej kolejności, makijaż. 

Podkład należy wysypać na wieczko a następnie wmasować go równomiernie w pędzel, który potem należy otrzepać aby nadmiar spadł na pokrywkę. Sposób aplikacji podkładu zależy m.in. od rodzaju skóry. W przypadku skóry normalnej, mieszanej i tłustej, zalecane jest, aby nakładać go kolistymi ruchami. Dokładając kolejne warstwy, stopniujemy jego krycie. W przypadku skóry suchej, naczyniowej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień, najlepiej jest aplikować podkład mineralny pędzlem kabuki wykonując krótkie, posuwiste ruchy z góry na dół. Można również delikatnie stemplować skórę pędzlem - tutaj zwiększamy także krycie podkładu.  

Co ważne, pamiętajmy, że w przypadku podkładów w formie sypkiej - mniej znaczy więcej. Lepiej nałożyć kilka cienkich warstw niż jedną grubą. Aby wykończyć makijaż i usunąć pudrowość możemy spryskać twarz mgiełką bądź hydrolatem, który ładnie scali makijaż.

jak nakładać podkład mineralny


PRASOWANY RÓŻ LILY LOLO BURST YOUR BUBBLE 

Nie wiem ile już razy, ale często wspominam o tym, że uwielbiam róże policzków i mam ich całkiem sporą gromadkę. Uważam, że jest to kosmetyk, który jest taką kropką nad i dla całego makijażu i nie wyobrażam sobie, żeby go zabrakło. Nadaje skórze zdrowy wygląd i blask, dzięki niemu skóra nie jest blada, tworzy delikatny rumieniec i po prostu wygląda pięknie na twarzy.

Róż, jaki wybrałam z marki Lily Lolo to Burst your bubble - niesamowity i dziewczęcy odcień różu wpadający w koral, nie jest zimny i bardzo chłodny, dzięki czemu będzie idealny na lato. Z opisu wynika, że jest to róż o wykończeniu matowym, jednak ja widzę tutaj cudowne, satynowe wykończenie, przez co ładnie odbija światło. Odkąd posiadam ten róż używam go niemalże codziennie. Dobrze współgra nie tylko z kosmetykami mineralnymi, na twarzy utrzymuje się cały dzień i jest dosyć mocno napigmentowany, przez co również wydajny, ponieważ wystarczy delikatnie przyłożyć pędzel, aby uzyskać chmurkę koloru. Róż jest bardzo poręczny, w małym, płaskim opakowaniu, posiada także lusterko i to wszystko sprawia, że jest idealny na wyjazdy i nie zajmuje wiele miejsca w kosmetyczce. Mój hit! Cena: 60,20zł / 4g.

lily lolo róż burst your bubble
lily lolo burst your bubble, champagne

PRASOWANY ROZŚWIETLACZ LILY LOLO CHAMPAGNE ILLUMINATOR

Rozświetlacz to kosmetyk, po który kobiety sięgają coraz częściej - sama uwielbiam ten efekt świeżości i skóry pełnej blasku. Zwykle nakładam go na kości jarzmowe, nieco na łuk kupidyna oraz ewentualnie na nos czy pod łuk brwiowy. Często stosuję go także zamiast cienia do powiek czy w wewnętrznym kąciku oka. To produkt, dzięki któremu skóra wygląda na wypoczętą, zdrową i promienną. 

Rozświetlacz w odcieniu Champagne z Lily Lolo, podobnie jak róż znajduje się w estetycznym, czarno-białym, płaskim opakowaniu z lusterkiem. Sam odcień jest przepiękny - szampański, na twarzy natomiast nie jest nachalny, a daje delikatne, eleganckie rozświetlenie. Nie posiada nachalnych drobinek brokatu, a tworzy taflę odbijającą światło. Dodając kolejne warstwy, wzmacniamy jego intensywność i widoczność na twarzy. Lubię stosować go także w wewnętrznym kąciku oka przez co rozświetla i otwiera spojrzenie. Jedyny pędzelek jaki posiadam do rozświetlacza to taki mały puchacz z Real Techniques - efekt po nałożeniu nim jest delikatny, a sam produkt lekko się osypuje w opakowaniu, dlatego zwykle wklepuję go palcem i uzyskany efekt bardzo mi się podoba. Aktualnie szukam pędzla typu wachlarz, który mógłby sprawdzić się jeszcze lepiej. Rozświetlacz z Lily Lolo ma subtelne wykończenie, rzekłabym, że wygląda on luksusowo, nie ma mowy o nachalnym czy wręcz sztucznym błysku. Jest bardzo wydajny i sięgam po niego bardzo często, aby uzupełnić nim mój codzienny makijaż. Cena: 90,90zł / 9g

lily lolo champagne illuminator


Używałyście kosmetyków mineralnych? A może zastanawiacie się nad skompletowaniem zestawu na początek? Który produkt zainteresował Was najbardziej?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG