Totalne dno, czyli projekt denko lipiec-sierpień #6

Witajcie Kochani! Nadszedł czas na wpis, w którym pokażę Wam zużyte produkty, czyli projekt denko. Będzie to denko wakacyjne, czyli z lipca...

Witajcie Kochani! Nadszedł czas na wpis, w którym pokażę Wam zużyte produkty, czyli projekt denko. Będzie to denko wakacyjne, czyli z lipca i sierpnia. Opakowań nie jest dużo, ponieważ poprzednie denko było dosyć spore i w tym czasie raczej zaczynałam używać nowe kosmetyki, więc jeszcze nie zdążyłam ich zdenkować. Będą to głównie produkty pielęgnacyjne i jeden z kolorówki. Zapraszam do czytania.



Maska do włosów Gloria - jest to maska przeznaczona do włosów suchych zniszczonych i farbowanych. Ma dosyć prosty skład, dlatego nadaje się również jako baza, którą możemy urozmaicić. Świetnie sprawdza się z olejami czy jako szampon

Maska błotna do twarzy BingoSpa - wyrzucam, bo minęła data przydatności. Wydajna, nawet nie zdążyłam zużyć jej w całości. Naprawdę dobra maska, podobał mi się efekt odświeżenia i miętowy zapach. Fajnie oczyszczała twarz, a skóra po jej użyciu była wygładzona.



Energetyzująca sól do kąpieli Spa BeBeauty bursztyn - lubię sole z Biedronki, szczególnie do moczenia stópek, są niedrogie, dobrze zmiękczają skórę, czego chcieć więcej.



Antyperspirant Garnier Mineral ActionControl 48h - dla mnie bubel, poza ładnym zapachem nic szczególnego - czasem zostawiał białe ślady na ubraniach, praktycznie wcale nie chronił. Nie polecam.



 Tusz do rzęs Volume Million Lashes L'Oreal - bardzo lubiłam ten tusz i świetnie prezentował się na moich rzęsach. Zdecydowanie dawał lepszy efekt niż np. słynna maskara z Lovely. Rozdzielał rzęsy, lekko podkręcał i pogrubiał. Pod koniec jego żywotności lekko się osypywał, ale zganiam to właśnie na to, iż produkt się kończył. Zastanawiam się nad kolejnym opakowaniem, albo inną wersją tego tuszu. Pisałam o nim w ulubieńcach marca i pojawił się w poście dotyczącym codziennego makijażu.



Krem do rąk Niewidzialne rękawiczki 10% Urea Eveline - całkiem dobry krem, który urzekł mnie zapachem. Szybko się wchłaniał, był bardziej wodnisty niż np. krem z Anidy. 

Mleczko do ciała Kwiat wiśni Avon - długo stał na półce, aż w końcu się zmobilizowałam i go zużyłam. Bardzo przeciętny produkt, zapach też nie powalał, nawilżenie średnie. Zdecydowanie bardziej wolę bardziej treściwe balsamy czy masła do ciała.



 Zmywacz do paznokci BeBeauty - nie wiem, gdzie ta buteleczka się zapodziała, ale trafiłam na nią, zużyłam resztkę i wyrzucam. Pisałam już w poprzednich denkach, że nie polubiłam się z tym zmywaczem. Zaczął strasznie wysuszać płytkę paznokcia. Plus za pompkę, ale też nie zawsze działała tak, jak powinna.

Zmywacz do paznokci Isana - zielona wersja zmywacza jest moją ulubioną. Również często pojawia się w moich projektach denko, co świadczy o tym, że jest to dobry produkt. Błyskawicznie zmywa lakier z paznokci, radzi sobie z lakierami piaskowymi czy brokatem, wystarczy potrzymać troszkę dłużej wacik. Nie zauważyłam złego wpływu na paznokcie.



Tym razem udało mi się zdenkować dziewięć produktów. Mam nadzieję, że kolejny projekt denko będzie większy. Z tych produktów polecam szczególnie maskę do włosów z Glorii oraz tusz do rzęs z L'Oreal.



Dajcie znać, co myślicie o tych produktach? Czy któryś z nich szczególnie Wam się spodobał? A może wręcz przeciwnie?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

59 komentarze