8 kosmetyków, za którymi tęskniłabym, gdyby je wycofali | Kolorówka

Czasem tak się zdarza, że zwykły kosmetyk darzysz większym uczuciem. Po prostu jesteś z niego zadowolona, sprawdza się, lubisz po niego się...

Czasem tak się zdarza, że zwykły kosmetyk darzysz większym uczuciem. Po prostu jesteś z niego zadowolona, sprawdza się, lubisz po niego sięgać i często do niego wracasz. Tak go lubisz, że gdy tylko Ci się skończy, kupujesz ponownie. Ja także posiadam kilka takich kosmetyków, które bardzo lubię i nie chciałabym, żeby zostały wycofane ze sprzedaży. Poniżej pokażę Wam osiem produktów, za którymi bym tęskniła i których używam z przyjemnością. 


LASTING FINISH NUDE RIMMEL 100 IVORY
Na pierwszy ogień idzie podkład, który po prostu uwielbiam. Idealnie sprawdza się na co dzień, jest lekki, ale i całkiem dobrze kryje. Ma ładny odcień, który mi odpowiada i współgra z kolorem skóry. Długo się utrzymuje, nie podkreśla suchych skórek. Testuję różne podkłady, ale koniec końców wracam do niego. Mam już chyba trzecie czy czwarte opakowanie. Gdyby go wycofali, na pewno ubolewałabym nad tym, bo to fajny podkład na dzień.



KOREKTOR-KAMUFLAŻ CATRICE IVORY 010
Korektor, który bardzo lubię, gdyż świetnie maskuje wszelkie niedoskonałości i długo się utrzymuje, to oczywiście kamuflaż z Catrice. Ma on swoich zwolenników jak i przeciwników, jednak u mnie naprawdę dobrze sobie radzi. To już moje drugie opakowanie, a zużycie go to nie lada wyczyn, gdyż jest bardzo wydajny. Nie powoduje u mnie żadnego wysypu czy wyprysków, a ukrywa to, co mam do ukrycia - jakieś krostki czy przebarwienia. Nie miałam jeszcze wersji z pędzelkiem, która podobno jest lżejsza, jeśli miałyście jakieś doświadczenia, to napiszcie.

MATOWY CIEŃ DO POWIEK MY SECRET NR 505
Cielisty cień - ideał. Ten maluszek jest naprawdę dobry - całkowicie matowy, napigmentowany i długo się utrzymuje. Świetnie się sprawdza do nałożenia na całą powiekę solo jak i jako baza do ciemniejszych makijaży. To już moje kolejne opakowanie i na pewno nie ostatnie.



TUSZ DO RZĘS LASH SENSATIONAL MAYBELLINE
Tusz, który początkowo w ogóle mnie nie zachwycił - potem oczarował. Po otwarciu był bardzo rzadki i sklejał rzęsy. Jednak po ok. 2 tygodniach konsystencja zrobiła się o wiele lepsza, bardziej gęsta, dzięki czemu lepiej się go nakładało na rzęsy. Jest mocno czarny i ładnie eksponuje rzęsy, podkręca i je rozdziela. Co ważne nie odbija się na powiece, co czasami się zdarza z innymi tuszami. Nie jest on wodoodporny, a mimo to, długo się utrzymuje i czasem ciężko go zmyć, dlatego wtedy sięgam po płyn dwufazowy. Teraz kupiłam kolejne opakowanie, tym razem wersję black, czyli jeszcze bardziej czarną.


KREDKA DO OCZU MAX FACTOR 090 NATURAL GLAZE
Ta kredka ma idealny kolor do stosowania na linię wodną - nie przepadam za białymi kredkami, gdyż bardzo rzucają się w oczy i wyglądają nienaturalnie - ta natomiast ma lekko beżowy/kremowy odcień. Ładnie otwiera spojrzenie, dodaje świeżości całemu makijażowi. Poza tym, u mnie utrzymuje się bardzo długo, nawet cały dzień. Naprawdę polecam.



KREMOWY CIEŃ COLOR TATTOO MAYBELLINE PERMANENT TAUPE
Jak wiele z Was, używam go do podkreślania brwi. Świetnie się sprawdza w tej roli. Kolor bardzo mi odpowiada, chciałam nawet znaleźć coś podobnego, ale póki co, wszystkie produkty jakie testowałam bardzo się odznaczają i wyglądają nienaturalnie na moich brwiach. To już moje drugie opakowanie, pierwsze sięgnęło dna. Gdy zgęstniał i zrobił się jakby gumowy, nadal go używałam, gdyż znalazłam na to sposób. Nabierałam go odrobinę na pędzelek i następnie na rękę czy tackę wylewałam kropelkę Duraline. Wystarczyło wymieszać i wtedy cień łatwo sunął po włoskach, a i produkt się nie zmarnował. Mam nadzieję, że nie wycofają tego produktu, bo póki co, to mój ideał w tej kategorii.



KREDKA DO UST CLASSICS NR 305
Kolor tej kredki to mój wymarzony odcień na co dzień. Delikatny, nierzucający się mocno w oczy, tak zwany "lepszy kolor moich ust". Oczywiście maluję nią całe usta. Jest trwała, długo się utrzymuje i nie wysusza tak, jak to robią inne konturówki, które są bardziej tępe i suche. Po prostu uwielbiam!



WYSUSZACZ LAKIERU DO PAZNOKCI INSTA-DRI SALLY HANSEN
Ten produkt zrewolucjonizował wykonywanie mojego manicure. Maluję paznokcie, czekam minutkę, nakładam Insta-dri i już po paru chwilach cieszę się pięknym i trwałym manicure. Przyspiesza wysychanie lakieru, nie ściąga go po bokach, jak to miały w zwyczaju inne produkty tego typu, które testowałam. A dodatkowo, ładnie nabłyszcza i przedłuża trwałość. Świetny produkt!


Kosmetyki, o których tutaj wspomniałam bardzo lubię i z przyjemnością po nie sięgam. Większość z nich kupuję, jak tylko mi się kończą. Na pewno tęskniłabym za tymi produktami, gdyby je wycofali. Jeśli będziecie zainteresowani, pokażę Wam także kilka perełek z pielęgnacji, które uwielbiam i póki co, nie znalazłam dla nich zamienników. 


A Wy, bez jakich kosmetyków 'nie wyobrażacie sobie życia'? Jakie produkty zachwyciły Was na tyle, że gdyby je wycofali to byście za nimi tęsknili?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

54 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG