Zakupy: kwiecień | Rossmann, Maybelline, Bourjois, Wibo, Semilac, Golden Rose

Kwiecień okazał się być miesiącem bardzo hojnym. Najpierw promocje w Rossmannie, potem prezenty i wygrane w konkursach oraz spotkanie M...


Kwiecień okazał się być miesiącem bardzo hojnym. Najpierw promocje w Rossmannie, potem prezenty i wygrane w konkursach oraz spotkanie Meet Beauty. Upominki z MB pokazywałam już w poprzednim wpisie, dlatego nie będę się powtarzać i ich tutaj umieszczać. Za to pokażę przede wszystkim kosmetyki, które kupiłam w Rossmannie i choć promocja nadal trwa, to póki co nie planuję więcej zakupów. A jeśli się na coś skuszę to pokażę to już w zakupach majowych. Jeśli jeszcze zamierzacie zrobić zakupy podczas promocji -49% to zachęcam do przeczytania wpisów, które ukazały się na blogu.

 
W pierwszym tygodniu promocji w Rossmannie kupiłam trzy rzeczy. Już w ubiegłym roku polowałam na podkład True Match z L'Oreal w odcieniu 1N Ivory. Wtedy był wykupiony, a nie chciałam wydawać 60zł na podkład nie wiedząc jak się u mnie sprawdzi. Tym razem odwiedziłam drogerię niedaleko mojego mieszkania i jakie było moje zdziwienie, gdy ujrzałam cenę podstawową 42zł zamiast 60zł. Łatwo policzyć, że zapłaciłam za niego ok. 21 zł, co uważam jest świetną ceną w porównaniu do tych 60. Tu też nasuwa mi się taka uwaga, aby bacznie obserwować ceny produktów, gdyż różnią się w poszczególnych Rossmannach oraz na stronie internetowej. Będąc w Rossmannie w galerii zauważyłam, że ceny produktów były znacznie wyższe (zaobserwowałam to na podstawie cen podkładu, pudrów z Bourjois i Rimmela oraz korektora). Skusiłam się także na puder w kompakcie - początkowo miał to być Rimmel Lasting Finish, jednak nie było mojego koloru na półce, więc sięgnęłam po Bourjois Healthy Balance, choć też nie w najjaśniejszym kolorze z nadzieją, że na lato będzie odpowiedni. Zaopatrzyłam się także w kolejne opakowanie korektora pod oczy Deluxe Brightener z Wibo, który bardzo polubiłam. Nie mam dużych problemów z sińcami pod oczami, dlatego ten korektor fajnie się u mnie sprawdza i rozświetla te okolice.
 
 
W następnym tygodniu promocja obowiązywała na produkty do makijażu oczu. Kupiłam dwa tusze do rzęs - Lash Sensational Intense Black z Maybelline - miałam już podstawową wersję i bardzo go polubiłam oraz tańszy tusz z Eveline - Volume Celebrities. Dodatkowo wrzuciłam do koszyka odżywkę do rzęs Advance Volumiere z Eveline, którą chciałam wypróbować już od dawna. Poza tym w pierwszym dniu promocji kupiłam żel do brwi Eyebrow Stylist z Wibo, który wrzuciłam do koszyka jeszcze zanim porozmawiałam z Elfnaczi, która polecała mi inne produkty do brwi. Oczywiście poszłam ponownie do Rossmanna, jednak testerów brak i nie wiedziałam czy kupić Brow Artist Plumper czy Brow Artist Sculpt z L'Oreal i w jakim kolorze. Może następnym razem coś wybiorę. Zrezygnowana, że nie kupiłam żelu do brwi, skierowałam swe kroki do szafy Maybelline i wybrałam Color Tattoo w kolorze Permanent Taupe, który uwielbiam, a moje opakowanie już jest na wykończeniu. I tu też niespodzianka, bo zapłaciłam za niego tylko 10zł, a normalnie kosztuje ok. 26zł. Na koniec eyeliner Liquid Precision 2000 Procent z Eveline, bo mój z L'Oreal już ledwie zipie. I to już wszystkie kosmetyki, jakie kupiłam w Rossmannie. Trzech z nich już zaczęłam używać, gdyż moje zapasy się pokończyły. 
 
 
Jeszcze przed promocją w Rossmannie razem z koleżanką zrobiłyśmy małe zamówienie na stronie ezebra.pl i uzupełniłyśmy zapas ulubionego podkładu, a mianowicie kupiłyśmy Lasting Finish Nude z Rimmel. Dorzuciłam także dwie sondy do zdobień paznokci i pojemnik z pędzelkiem, czyli zestaw do farbowania włosów dla mamy.


W Hebe kupiłam zestaw pędzelków do zdobienia paznokci. Jestem bardzo ciekawa, jak się sprawdzą i czy będą się nadawać do wykonywania różnych zdobień i wzorków.


Będąc w tematyce paznokciowej, w kwietniu w moje ręce wpadły cztery lakiery hybrydowe Semilac. Dwa z nich otrzymałam w ramach pokazu Semilac w Częstochowie, z którego relacja jest już na blogu. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii to wystarczy kliknąć w link poniżej. To dwa niedostępne w regularnej sprzedaży kolory - 000 Lazure Dream oraz 111 Cherry&Berry. Podczas pokazu można było zrobić zakupy, więc skusiłam się na kolor, który widniał na mojej wishliście, czyli 135 Frappe oraz na ładny brokacik 094 Pink Gold.
 
 
 
W kwietniu przywędrowała do mnie także paczuszka ze sklepu Kalina. Otrzymałam osiem 15mililitrowych próbek rosyjskich kosmetyków. Fajnie, że próbki są większe i wystarczą na więcej niż jedno użycie. 


U maniablog udało mi się wygrać paletę cieni Neutral z Wibo, która teraz ma swoje pięć minut i jest coraz bardziej popularna wśród dziewczyn. Rzeczywiście paleta ma piękne kolory i już nie mogę się doczekać aż wezmę ją pod lupę i zobaczę pigmentację cieni i ich trwałość. 



Dostałam także paczkę od relaksprzypiątku, która zawierała dwa piękne lakiery z Golden Rose: czerwony nr 24 i złoty nr 77, wosk z Yankee Candle Vanilla Cupcake, balsam do ust Softlips z Perfecty oraz rozświetlacz Diamond Illuminator z Wibo.  
 
 
Ostatnia przesyłka jest od  Moniki (one-more-dress). Dostałam zestaw dziesięciu pędzli (połowa z nich jest do makijażu oczu, a połowa do twarzy), a także waniliowe tealighty. Pędzelki są bardzo mięciutkie i mam nadzieję, że świetnie się sprawdzą i będę z nich zadowolona.


I dobrnęliśmy już do końca. To wszystkie rzeczy, jakie przywędrowały do mnie w kwietniu. Teraz czas na testowanie, czyli to, co lubię najbardziej. 

Miałyście któryś z pokazanych kosmetyków? Co o nich sądzicie? A może na coś Was skusiłam? Skorzystałyście z promocji w Rossmannie? Co ciekawego kupiłyście/dostałyście w kwietniu?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

53 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG