Francja elegancja na paznokciach, czyli lakiery z brokatem od Didier Lab

Po kilkutygodniowej przerwie wróciłam do manicure hybrydowego - za każdym razem, po takim powrocie jeszcze bardziej doceniam hybrydy. Pa...


Po kilkutygodniowej przerwie wróciłam do manicure hybrydowego - za każdym razem, po takim powrocie jeszcze bardziej doceniam hybrydy. Paznokcie wyglądają nienagannie przez kilkanaście dni, nie ma odprysków, nie trzeba się martwić, że zepsują nam cały wygląd, bo chyba sami przyznacie, że niechlujne paznokcie z odpryskami nie wyglądają zachęcająco i kobieco? Manicure hybrydowy to coś, co uwielbiam i nie wyobrażam sobie z niego całkowicie zrezygnować. Zresztą powstał o tym wpis i jeśli jeszcze nie jesteście przekonane do hybryd, to koniecznie go przeczytajcie i zobaczcie, jakie ma zalety. Tym razem przetestowałam lakiery marki, która dopiero wkracza na nasz rynek, jednak na koncie ma sporo sukcesów i prężnie się rozwija w innych krajach.



Francja elegancja

Didier Lab to młoda firma, której produkty dostępne są w Polsce od niedawna. Historia marki ma swój początek we Francji w Paryżu. Z tego, co przeczytałam na ich stronie dowiedziałam się, że jest to marka profesjonalnej pielęgnacji i stylizacji paznokci. Przyjrzałam się również filozofii marki - dba o najmniejsze szczegóły, o design, utożsamia się z modą i istotny jest dla niej dobry wygląd - traktuje swoje produkty jak ważny element mody. Sama nie znałam wcześniej tej marki, jednak z ciekawością przyjrzałam się jej asortymentowi. Latem mam ochotę na lżejsze stylizacje i kolory, jednak w sezonie jesiennym i zimowym coraz częściej sięgam po brokaty czy lakiery z drobinkami. I właśnie wśród produktów tej marki znalazłam niesamowite lakiery z brokatem. Z pewnością sięgnę po nie podczas świątecznego czy sylwestrowego manicure, bo przeciągają wzrok i są w iście świątecznym klimacie.


didier lab lakiery hybrydowe

JAKOŚĆ, TRWAŁOŚĆ I KONSYSTENCJA, czyli co biorę pod uwagę, przy wyborze i ocenie lakieru?

Jak wszystkie lakiery, o których piszę tutaj na blogu, porządnie przetestowałam i te nowości. To, co dla mnie jest najważniejsze w manicure hybrydowym to przede wszystkim trwałość lakieru i  odpowiednia konsystencja. Nawet najpiękniejszy lakier odpada u mnie na starcie, jeśli po kilku dniach paznokcie mają odpryski bądź konsystencja jest zbyt gęsta czy ciągnąca się co uniemożliwia mi nakładanie go na paznokcie. Ileż ja się nadenerwowałam przy takich lakierach! Taki gagatek potrafi zepsuć nie tylko manicure ale i humor. Zatem porządnie przyjrzałam się lakierom Studios z Didier Lab, tym bardziej, że brokaty potrafią być uciążliwe.

didier lab lakiery hybrydowe

Co otrzymałam? PRZEPIĘKNE LAKIERY Z BROKATEM

To, co zaskoczyło mnie już przy wykonywaniu swatchy na wzorniku to fakt, iż nie wszystkie lakiery, które mam z Didier Lab to tradycyjne brokaty. Trzy z nich to zwykłe lakiery, ale już z drobinkami! Rewelacja! Nie mają gęstej, "chropowatej", konsystencji spowodowanej przez umieszczone w nich drobinki, a tradycyjną konsystencję lakierów hybrydowych. Co za tym idzie, mają bardzo dobre krycie, ponieważ drobinki umieszczone są w kolorowej bazie. Zachwyciłam się ciemną zielenią Royal, która od razu powędrowała na paznokcie i to ją możecie zobaczyć w pełnej krasie w tym wpisie. Obok zieleni, moje serce skradł ciemny granat Saphire, który wygląda jak gwieździsta noc i myślę, że będzie świetnie się nadawał do manicure galaxy, ale i nie tylko. To lakier bardzo elegancki, wieczorowy, ale w zależności od tego, jak go wystylizujemy może spełniać różne role. Ja już go widzę w połączeniu ze złotymi bądź srebrnymi detalami. Równie dobrze będzie wyglądał z białymi bądź błękitnymi wzorkami - śnieżynki, mandale, koronki to coś, co idealnie do niego pasuje. Trzeci lakier z brokatem o nazwie Secret to coś przypominającego dobrze znany kolor rose gold - różowa baza i małe, złote drobinki. Sam w sobie wygląda już tak dobrze, że z powodzeniem można go używać solo, a manicure będzie ciekawy i interesujący.

didier lab lakiery hybrydowe
didier lab lakiery hybrydowe

Dwa pozostałe lakiery to brokaty - tutaj mamy już same drobinki zatopione w przezroczystej bazie, zatem konsystencja lakieru jest nieco inna, jednak nadal łatwo je nakładać na paznokcie. Całkiem dobre krycie uzyskujemy już po 2 warstwach, co możecie zauważyć na wzorniku. Ja zwykle pod takie brokaty nakładam jakiś kolor, abym nie martwiła się, czy coś prześwituje i nie musiała dokładać kolejnej warstwy. Zatem mamy tutaj różowy brokat o wdzięcznej nazwie Unicorn, który ma też w sobie srebrne płatki. Ten brokat pasuje m.in. do wrzosowych i jasnych liliowych lakierów.
Złotko, czyli Slendid to klasyk, który dopełni każdą stylizację. Idealny do czerwieni, ale przecież nie tylko. Sama tego typu kolor łączę z każdym innym - chociażby ze wspomnianym granatem, odcieniami nude czy błękitem. Pasuje do wszystkiego i doda elegancji każdemu manicure.

Oprócz kolorowych lakierów miałam możliwość przetestowania topu No Wipe oraz bazy kauczukowej. Nie mam do nich żadnych zarzutów. Bardzo lubię topy no wipe, czyli takie których nie musimy już przemywać co skraca mój czas, ale i dzięki temu zużywam mniej wacików bezpyłowych i mam wrażenie, że paznokcie są bardziej błyszczące. Natomiast baza Rubber Base jest bardziej gumowa, ma dodatkowo wzmacniać i odbudowywać płytkę paznokcia tworząc na niej gładką warstwę odporną na złamania i uszkodzenia. Można nią nadbudować płytkę, usunąć wgłębienia oraz zniwelować widoczność defektów powstałych  na paznokciach. Baza miała odpowiednią gęstość i dobrze się nią pracowało i nadawało odpowiedni kształt paznokci.

didier lab lakiery hybrydowe

A jak z trwałością? 

Jestem mile zaskoczona, bo trwałość nie odbiega od tej, jaką serwują nam inne marki lakierów hybrydowych. Lakiery Didier Lab na moich paznokciach utrzymują się standardowo 2 tygodnie a nawet dłużej (ostatni manicure nosiłam 3 tygodnie) - jednak zwykle po 2 tygodniach już zmieniam swój manicure. Lakiery nie odchodzą od płytki płatami, nie odpryskują, wyglądają dobrze przez cały czas noszenia. Błyszczą się, nie matowieją po pewnym czasie, zatem zdały u mnie egzamin na 5.

Na koniec moja prosta stylizacja wykonana lakierami marki Didier Lab. Czyż ta zieleń nie jest piękna? Na żywo wygląda jeszcze lepiej i myślę, że z powodzeniem sprawdzi się w zimowych, świątecznych stylizacjach jak i tych bardziej wiosennych czy jesiennych.

zielony manicure hybrydowy z brokatem

Lubicie lakiery z brokatem? Jak Wam się podoba mój manicure?

ZOBACZ TAKŻE:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG