Ekoceutyki wpisujące się w less waste, czyli krem i żel marki Bandi

Marka Bandi kojarzyła mi się z profesjonalnymi i aptecznymi kosmetykami. Sięgałam po nie, gdy miałam problemy ze skórą głowy, wypadaniem...

ekoceutyki bandi ekologiczne, naturalne kosmetyki

Marka Bandi kojarzyła mi się z profesjonalnymi i aptecznymi kosmetykami. Sięgałam po nie, gdy miałam problemy ze skórą głowy, wypadaniem włosów, szukałam intensywnego nawilżenia bądź po prostu była mi znana z kwasów i produktów złuszczających. Jednak, gdy zobaczyłam, że wprowadzili nową serię Ekoceutyków, czyli kosmetyków gdzie blisko 100% składników jest pochodzenia naturalnego, są bezzapachowe, hypoalergiczne i biodegradowalne to mocno mnie zainteresowały. Kosmetyki są cruelty free i vegan, czyli nie były testowane na zwierzętach i nie zawierają w składzie składników pochodzenia zwierzęcego, czyli są odpowiednie dla wegan. Poza tym, opakowania z ciemnego szkła i papierowy kartonik wyglądają bardzo prosto, minimalistyczne i wpisują się nie tylko w moją estetykę ale również nurt less waste.


Mój hit wśród kremów do twarzy, czyli kojący i ujędrniający krem Bandi

Krem już na samym początku urzekł mnie swoją prostotą i szklanym opakowaniem. Słoiczek zawiera 50ml produktu, co jest dużym plusem, bo wiele kremów ma pojemność mniejszą, zwykle jest to 30ml. Krem ma za zadanie redukować przesuszenia i podrażnienia, a także ma działanie przeciwzmarszczkowe.  A jak sprawdził się u mnie? Faktycznie bardzo dobrze nawilżał skórę, zmniejszał szorstkość i wygładzał. Po jego zastosowaniu zauważyłam, że skóra była ukojona i jędrna - aż chciało się jej dotykać. Formuła kremu jest naprawdę przyjemna i lekka - tak bardzo go polubiłam, że stosowałam zarówno na dzień jak i na noc. Pielęgnację wieczorną często wzbogacałam o coś dodatkowego - np. o esencję z nanozłotem Koi czy serum naturalnie wygładzające z Resibo. Wtedy to była prawdziwa petarda. Krem świetnie zgrywał się z innymi kosmetykami i jeszcze bardziej pokazywał na co go stać. Jeśli byłam już bardzo zmęczona lub po prostu nie miałam ochoty nakładać większej ilości produktów, to nakładałam go solo i też dobrze sobie radził. Pojawił się w poście Prosta i naturalna pielęgnacja mojej twarzy, gdzie pokazywałam, czego aktualnie używam. Uwielbiam ten efekt miękkiej i gładkiej twarzy po zastosowaniu tego kremu. Gdy nakładałam go rano, nie musiałam długo czekać zanim się wchłonie, bo robi to bardzo szybko. Makijaż nałożony na krem w ogóle się nie roluje i dobrze się rozprowadza. Krem przeznaczony jest dla cer wrażliwych, faktycznie nie podrażnił mnie, a nawet łagodził wszelkie podrażnienia.
Krem mam już na wykończeniu nad czym bardzo ubolewam, jednak jeśli nie kupię czegoś innego to na pewno sięgnę po kolejne opakowanie tego kremu. Rzadko kiedy wracam do danego produktu, więc to musi być prawdziwy hit skoro zużywam go do końca i chcę kupić ponownie. To, co jeszcze dodam na koniec to fakt, iż ten krem nie zawiera substancji zapachowych, które mogą być dla wielu osób drażniące więc wiele wrażliwych na zapachy osób będzie zadowolonych.

ekoceutyki bandi ekologiczne, naturalne kosmetyki


Idealny produkt w porannej pielęgnacji, czyli delikatny żel do mycia twarzy Bandi

Drugi kosmetyk, który kupiłam z tej serii to tonizujący żel do mycia twarzy. Podobnie jak krem, nie zawiera parabenów, zapachów i barwników i znajduje się w szklanym opakowaniu z pompką. Nie zawiera mydła (jest wolny od SLS i SLES), stąd żel nie pieni się. Jego pH to 5. Składniki aktywne w tym żelu to: łagodna betaina (składnik pochodzący z oleju kokosowego, usuwa zanieczyszczenia, nie podrażnia skóry), bioferment z bambusa (usprawnia odnowę komórkową skóry), trehalozę (składnik nawilżający skórę, wzmacnia naturalne bariery funkcje ochronnej), bioferment z kukurydzy (naturalna substancja nawilżająca i nośnik substancji aktywnych). Żel okazał się być bardzo delikatnym i nieagresywnym kosmetykiem myjącym do twarzy. Z powodzeniem mogę stosować go także rano, gdyż jest naprawdę łagodny, nie ściąga skóry i nie oczyszcza tak mocno, jak niektóre żele, po których natychmiast musimy zastosować jakiś krem, aby złagodzić ten efekt. Solo nie poradzi sobie z pełnym makijażem i nie zmyje go w całości, jednak resztki i pozostałości makijażu jak najbardziej usunie. U mnie pierwszym krokiem zawsze jest płyn micelarny, czasami stosuję też olejek i po zmyciu pierwszej warstwy z powodzeniem mogę zastosować wspomniany żel. Podoba mi się to, iż produkt jest na tyle łagodny, że nie powoduje podrażnień, szorstkości skóry i nie wysusza jej. To naprawdę przyjemny kosmetyk i wiele wrażliwych skór będzie miło zaskoczonych tym produktem. 

ekoceutyki bandi ekologiczne, naturalne kosmetyki


Krem oraz żel myjący okazały się być zgranym duetem. Kosmetyki są łagodne, delikatne dla skóry, bezzapachowe i ich używanie było dla mnie przyjemnością. Nie sądziłam, że kosmetyki, które kupiłam trochę w ciemno, bez wcześniejszych rekomendacji innych osób, okażą się być tak dobrymi produktami. Mam ochotę wypróbować jeszcze inne produkty z tej serii, jak np. emulsja nawilżająca oraz peeling, o którym słyszałam wiele dobrego (właściwie tylko o tym produkcie słyszałam jakiekolwiek opinie, inne kosmetyki z tej serii jeszcze nie są bardzo znane i mało o nich w sieci). Jeśli szukacie delikatnych produktów do pielęgnacji, ale skutecznych to serdecznie polecam wspomniane kosmetyki. Krem jest moim hitem i można używać go zarówno na dzień jak i na noc, żel natomiast to łagodny produkt, który fajnie sprawdzi się w porannej pielęgnacji.

ekoceutyki bandi ekologiczne, naturalne kosmetyki


Słyszeliście o tej serii kosmetyków? A może szukacie czegoś do pielęgnacji twarzy? Napiszcie też, jaki krem powinnam teraz kupić - podajcie swoje typy i hity. Niedługo Ekocuda, więc może powinnam zainteresować się szczególnie jakimś produktem? Dajcie znać!


ZOBACZ TAKŻE:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG