Niepowtarzalna księga gości i instax | Ślub za pasem #5

Dodatek, który potem będzie świetną pamiątką po ślubie i weselu to księga gości. Zapewne wiele z Was spotkało się z tym nie tylko na wes...

księga gości love instax

Dodatek, który potem będzie świetną pamiątką po ślubie i weselu to księga gości. Zapewne wiele z Was spotkało się z tym nie tylko na weselach, ale także na innych imprezach okolicznościowych. Te tradycyjne to książka, w której goście mogą się wpisywać. Sama chciałam mieć taką pamiątkę po ślubie, jednak postanowiłam zrobić to w nieco innej formie - tak, aby urozmaicić cały proces dla gości, jak i wnętrze, które potem będziemy przeglądać i wspominać ten dzień. Postanowiłam, że do zwykłej formy wpisów dodam także zdjęcia, czyli coś, co ożywi wspomnienia i będzie fajną atrakcją. Postawiłam na instax, czyli aparat do natychmiastowej fotografii. O tym, jak wyglądała moja księga gości i jak ją stworzyć, przeczytacie w dalszej części wpisu. 


Księga Gości na weselu - jak ją urozmaicić?

Moja księga gości to książka z czystymi, białymi kartkami. Okładka jest również minimalistyczna i pasująca do całego wesela i dodatków, czyli biel ze złotymi akcentami. Aby nieco ją ożywić i urozmaicić wkleiłam kilka zdjęć z naszej sesji narzeczeńskiej. Na pierwszej stronie, samodzielnie napisałam i wydrukowałam tekst z informacją dla gości tak, aby całość była spójna i zrozumiała. Dodatki, na jakie postawiłam to przede wszystkim coś do pisania (długopisy, kolorowe złote markery), ale także elementy, które można przykleić i ozdobić stronę (taśmy washi tape i naklejki). Większość naklejek, taśm i ozdób kupiłam online, na aliexpress - mamy tam ogromny wybór a i ceny są bardzo korzystne. Na blogu jest już wpis o tym, co kupić na Aliexpress i co polecam, więc możecie także tam zajrzeć w poszukiwaniu fajnych i tanich dodatków. Naklejki i taśmy miały stanowić nie tylko funkcję ozdobną, ale także praktyczną - można nimi było przykleić do albumu zdjęcia i ankiety. I właśnie, kolejnym elementem, na który postawiłam i który miał być największą atrakcją były właśnie zdjęcia zrobione aparatem typu polaroid, a dokładnie instaxem, czyli aparatem natychmiastowym, który wywołuje zdjęcie zaraz po jego zrobieniu. Zatem od razu można było cieszyć się efektem i właściwie po krótkiej chwili, zdjęcie mogło zostać wklejone do albumu.

księga gości love instax

Dodatkiem do księgi były także ankiety weselne, które miały pomóc gościom we wpisywaniu się - krótkie, niezobowiązujące pytania, na które goście udzielali odpowiedzi. To fajny pomysł zwłaszcza, jeśli nie wiemy co wpisać do księgi gości, a teksty w stylu: wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia trochę nam się przejadły. Goście wpisywali swoje rady dla pary Młodej, swoje spostrzeżenia, to, co podobało im się na weselu, a potem taka ankieta lądowała do Księgi Gości. To wszystko leżało na specjalnym stoliku do tego przeznaczonym, gdzie goście mogli usiąść, na spokojnie się wpisać, zrobić zdjęcie i przejrzeć całą księgę gości. Dodatkowo stały na nim także dwie ramki z informacją na temat księgi gości oraz tego, jak używać aparatu. Starałam się zachować pewną spójność, dodatki wybierać w jednym stylu i nie przesadzić - Księga Gości to tylko dodatek, a nie coś, co jest obowiązkowe - ma być fajnym akcentem, miłą zabawą i urozmaiceniem, a nie pochłaniać mnóstwo czasu, który powinien być przeznaczony na zabawę i świętowanie.



księga gości love instax


Aparat typu polaroid na weselu - czy warto?

Instax to coś, co chciałam kupić od dawna, ponieważ zdjęcia, które nim robimy są wyjątkowe, niepowtarzalne i mają duszę. Wesele było pretekstem i fajną okazją do tego, aby wreszcie go kupić. Postawiłam na Instax Mini 70 w kolorze białym z czarnymi elementami. Do aparatu dokupiłam oczywiście kliszę - kupiłam kilka zapasowych wkładów, ponieważ każdy z nich ma tylko 10 klatek. Tutaj od razu zaznaczę, że nie jest to najtańsza rzecz. Koszt jednej kliszy to ok. 40zł, zatem kupując ich kilka robi się już pokaźna suma. Jednak zdawałam sobie z tego sprawę i mimo wszystko, uważam, że warto. Nie jest to aparat, którym będziemy robić jedno zdjęcie za drugim jak typowym aparatem, gdzie możemy wybrać pasujące nam ujęcia, coś usunąć czy zrobić jeszcze raz - z założenia każde zdjęcie jest niepowtarzalne i nie do podrobienia, dlatego właśnie dzięki temu jest takie wyjątkowe. Musimy pamiętać, że zdjęcia zrobione aparatem natychmiastowym mają inną jakość niż te, zrobione aparatem cyfrowym czy lustrzanką. Jednak to właśnie dzięki temu zdjęcia mają swój klimat, przypominają zdjęcia robione starym aparatem, gdzie nic nie przerabialiśmy - zero ratuszu czy ponownego "lepszego" ujęcia. Jedno czy dwa zdjęcia z jakiegoś wydarzenia czy okazji w zupełności wystarczą i będą świetną pamiątką. I podobnie miało być na weselu - goście robili sobie jedno zdjęcie i wklejali je do albumu. Czasami robili też dwa - aby jedno zabrać sobie do domu.

księga gości love instax

Jednak co w sytuacji, gdy ktoś nie miał wcześniej do czynienia z takim aparatem? O tym też pomyślałam i stworzyłam instrukcję, jak używać aparatu i jak robić nim zdjęcia. Jak się okazało, było to naprawdę łatwe i nie było z tym problemu. Zauważyłam, że goście wzajemnie sobie pomagali - gdy ktoś chciał zrobić sobie zdjęcie - ktoś inny podchodził i mu w tym pomagał, zatem nie musiałam sobie zajmować tym głowy i wyszło to bardzo naturalnie.

Księga Gości z Instaxem - jak się sprawdziła?

Wpisy z serii ślubnej postanowiłam publikować dopiero po ślubie, aby zobaczyć, jak wszystko sprawdzi się w praktyce i jak to będzie wyglądało. Zatem już z doświadczenia mogę powiedzieć, że taka forma Księgi Gości się sprawdziła i okazała się być naprawdę dobrym pomysłem. Goście byli zaskoczeni, zadowoleni, wiele z nich potem mówiło nam, że im się podobało i to coś innego, niż to, z czym zwykle się spotykali. Przed weselem zastanawiałam się, czy to jednak jest dobry pomysł i czy to nie zbyt dużo - jednak okazało się, że goście świetnie bawili się przy robieniu zdjęć, tworzeniu wpisów i ozdabianiu stron. Instax wykorzystałam także na poprawinach - zrobiliśmy sobie kilka zdjęć, które również wylądowały w księdze gości. Poza tym, fajnie powspominać ślub i wesele za jakiś czas, więc według mnie to naprawdę świetna pamiątka. Puste strony uzupełniłam zdjęciami ze ślubu tak, aby ją wypełnić w całości. Instax też nie leży nieużywany - często robimy sobie nim zdjęcia, które potem planuję wkleić do specjalnego albumu, w którym będą właśnie takie ważne dla nas, zatrzymane "momenty". Zatem zakup instaxa okazał się być trafiony i dobrze nam służy. Jeśli lubicie robić zdjęcia, cenicie sobie wyjątkowe, niepowtarzalne ujęcia i lubicie pamiątki i wspomnienia to taki aparat to coś dla Was.

księga gości love instax

Co sądzicie o Księdze Gości? A może wykorzystacie pomysł z aparatem? Lubicie wspomnienia?


ZOBACZ TAKŻE:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG