Balea Oil Repair, czyli mój ulubieniec

Cześć! Tym razem przychodzę do Was z recenzją sławnej już odżywki z Balei Oil Repair . Już na wstępie powiem, że jest to moja ulubiona odży...

Cześć! Tym razem przychodzę do Was z recenzją sławnej już odżywki z Balei Oil Repair. Już na wstępie powiem, że jest to moja ulubiona odżywka do włosów, jest na wykończeniu i koniecznie muszę kupić nowe opakowanie.
Ten produkt przeznaczony jest do włosów suchych i zniszczonych, zawiera pielęgnujący olejek arganowy. Nie zawiera silikonów.


Odżywka przede wszystkim ładnie pachnie. Lubię takie zapachy i fajnie, że zostaje on na włosach jeszcze po ich umyciu. Konsystencja jest w miarę rzadka, nie jest to np. taka jak w odżywce z Nivei, ta jest o wiele bardziej lejąca. Mi to odpowiada, bo dobrze się już rozprowadza na włosach i jest wydajna.


Jestem zaskoczona jak działa na moje włosy. Już podczas mycia są gładziutkie i śliskie, że mogę przejechać po nich ręką. Włosy wyglądają na błyszczące i są miękkie. Nakładam ją zarówno po myciu i po chwili spłukuję jak i na dłużej - ok. 15 minut. W obydwu przypadkach się sprawdza i pomaga ujarzmić moje włosy i ich nie obciąża. Zdecydowanie to mój ulubieniec wśród odżywek.
Opakowanie zawiera 200 ml i kosztuje od 6 zł (jak podaje Wizaż) do ok. 15zł. Ja swoją kupiłam przez Internet, ale dziewczyny, które wyjeżdżają np. do Niemiec mogę ją zakupić taniej w DMie.

Miałyście ją? Co sądzicie? A może macie już swojego ulubieńca w tej kategorii?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

34 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG