Delikatne oczyszczenie bez podrażnień? Peeling enzymatyczny Ziaja Ulga

W ostatnim poście z zakupami pokazywałam Wam peeling enzymatyczny z Ziaji . Mam go już na tyle długo, że mogę napisać krótką recenzję. ...

W ostatnim poście z zakupami pokazywałam Wam peeling enzymatyczny z Ziaji. Mam go już na tyle długo, że mogę napisać krótką recenzję.


Zazwyczaj wybieram peelingi mechaniczne, jednak po filmiku na youtube Korneli55, skusiłam się na ten peeling enzymatyczny. Przeznaczony jest on do skóry wrażliwej. Ma on delikatnie złuszczać komórki naskórka, wygładzać, nawilżać i zmiękczać skórę.


A jak było w rzeczywistości? Przede wszystkim peeling był delikatny, po rozprowadzaniu na twarzy przypominał maseczkę czy krem. Nie było mowy o żadnych podrażnieniach czy pieczeniu. Skóra po nim była gładka, aksamitna i miękka. Lubię ten efekt, twarz wyglądała jak po maseczce. Peeling oczyścił ją, jednak nie było to dogłębne oczyszczenie jak w przypadku dobrego peelingu mechanicznego, jednak jak sama nazwa mówi, przeznaczony jest on do skóry wrażliwej i ma być na tyle delikatny, aby nie podrażniał i nie sprawiał bólu. Jednak takie oczyszczenie wystarczało mi w pełni.


Opakowanie zawiera 60 ml produktu. Koszt to ok. 9-10zł. Zapach jest delikatny, prawie niewyczuwalny. Peeling ma żelową konsystencję i jest półprzezroczysty.


Wystarczy nałożyć go na około 10 minut na twarz, wykonać delikatny masaż, a potem zmyć ciepłą wodą. Taki zabieg możemy powtarzać 1-2 razy w tygodniu.


Słyszałam wiele opinii na temat tego produktu, zarówno dobrych jak i złych. Moim zdaniem trzeba samemu go wypróbować, gdyż każdy ma inną skórę, która może reagować różnie. U mnie się sprawdził, jest poprawny, jako delikatne oczyszczenie jest w porządku, a dodatkowo ładnie wygładza. Produkt jest wydajny, wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą twarz. Cena jest także przystępna więc warto mu się przyjrzeć bliżej.

A Wy miałyście ten peeling? Co sądzicie? A może macie już swojego ulubieńca? Piszcie!


Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

36 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG