Co zamiast podkładu? | Missha Perfect Cover BB Cream

Zwłaszcza wiosną i latem sięgam po lżejsze formuły - ciężkie, kryjące podkłady zamieniam na te o mniejszym kryciu i wyglądające na bardz...

missha perfect cover bb cream 21

Zwłaszcza wiosną i latem sięgam po lżejsze formuły - ciężkie, kryjące podkłady zamieniam na te o mniejszym kryciu i wyglądające na bardziej naturalne. Zwykle są to dwie opcje: albo przerzucam się na minerały - o których swoją drogą też pewnie napiszę, albo na kremy BB. Właściwie jest to jeden produkt, po który lubię sięgać - Missha Perfect Cover BB. I to o nim dzisiaj chciałabym napisać. 


Lekka formuła w kompaktowym opakowaniu

Krem BB z Misshy to chyba pierwszy produkt o takich właściwościach, jakim się zainteresowałam. Na wiosnę i lato lubię coś, co niekoniecznie wytrzyma calutki dzień, ale da mi komfort noszenia i naturalny wygląd. Missha sprzedawana jest w dwóch pojemnościach: 20ml i 50ml, ja zwykle kupuję mniejsze opakowanie, ponieważ wiem, że mogę go zużyć w jednym sezonie i nic się nie zmarnuje czy nie przekroczę daty ważności. Opakowanie, które widzicie na zdjęciach już zużyłam i pewnie kupię ten BB ponownie bliżej lata i wakacji, ponieważ aktualnie używam wspomnianych już minerałów. Krem BB mieści się w tubce - większa pojemność ma pompkę. To, co podoba mi się w tym produkcie to właśnie jego rozmiar - opakowanie jest na tyle kompaktowe, że zmieści się w każdej kosmetyczce i jest to jeden z powodów, dlaczego zwykle zabieram go ze sobą na wakacje. Cenowo też wychodzi dobrze: mniejsze opakowanie kosztuje w granicach: 34zł (często na promocjach za około 22zł), większe ok. 85zł (i też można kupić go na promocji nieco taniej).


missha perfect cover bb cream 21

Dopasowujący się kolor i komfortowa formuła

Kolejną rzeczą, na jaką zwróciłam uwagę w przypadku tego kremu to BB to jego kolor. Ja wybrałam odcień nr 21. Odcień jest nieco ziemisty, jednak po nałożeniu na twarz, bardzo dobrze się do niej dopasowuje. Nie odznacza się, nie przybiera dziwnego odcienia, dobrze się rozprowadza i ładnie wyrównuje koloryt. Jest to krem BB, więc musimy się liczyć z tym, że jego formuła jest nieco lżejsza niż typowych podkładów. Jednak, jeśli chcemy ujednolicić kolor, zakryć drobne przebarwienia to będzie to odpowiedni produkt dla nas. Oczywiście nie jest produkt, którego nie będzie w ogóle widać - jak to czasami z kremami "BB" bywa - co mija się z celem i właściwie nie wiadomo po co ich używać. Tutaj ładnie wygląda, zachowuje się jak "lżejszy podkład" a krycie możemy też stopniować, dokładając kolejną warstwę. Dlatego ja zwykle wybieram go w sezonie wiosenno-letnim, kiedy niekoniecznie chcę sięgać po ciężkie, kryjące podkłady. Ląduje także w mojej wakacyjnej kosmetyczce, bo przy dużych upałach na pewno nie chcę dodatkowo obciążać swojej skóry. Na pewno nie jest to coś co matuje na wiele godzin, jego wykończenie jest bardziej satynowe i rozświetlające. Lekko przypudrowany utrzyma się kilka godzin, potem skóra zaczyna się świecić, ale taki efekt i trwałość zwłaszcza latem mi wystarcza. Nie jest to oczywiście podkład długotrwały, ale raczej nie taka jego rola. Jeśli potrzebuję czegoś trwałego, z większym kryciem i bardziej matowego, to sięgam po klasyczne podkłady. Poniżej porównałam go z kilkoma podkładami, abyście mogli zobaczyć, jak plasuje się jego odcień.


missha perfect cover bb cream 21

Missha Perfect Cover BB posiada także SPF 42, co jest całkiem sporym filtrem - w przypadku podkładów (o ile jest), jest to zazwyczaj 15 albo 20. W składzie znajdziemy m.in. ekstrakt z rumianku, z rozmarynu, kwas hialuronowy - jednak o kwestii pielęgnacyjnej nie chciałabym tutaj zbyt dużo mówić, ponieważ nie mam odpowiedniej wiedzy i testowałam go raczej pod kątem kosmetyku do makijażu niż takiego o właściwościach pielęgnacyjnych. Jednak to, co mogę o nim powiedzieć to to, że w żaden sposób nie wysuszył mojej skóry, nie spowodował podrażnień czy innych niepożądanych efektów.
  
Podsumowując, Missha Perfect Cover BB to bardzo fajny, lekki krem BB, który dopasowuje się do skóry. Jeśli szukacie czegoś, co wyrówna koloryt, ujednolici skórę i zakryje drobne niedoskonałości czy przebarwienia to będzie to kosmetyk dla Was. Jak już mówiłam, polecam go zwłaszcza w sezonie wiosenno-letnim, gdy wolimy nieco lżejsze formuły i bardziej naturalny wygląd.

missha perfect cover bb cream 21

Znacie ten kosmetyk? A może szukacie czegoś lekkiego na wiosnę-lato albo na wakacje? Jakie podkłady i kremy BB polecacie?


ZOBACZ TAKŻE:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG