Pianka do rąk Bath&Body Works | Tańszy odpowiednik i porównanie

Na rynku coraz częściej pojawiają się i są coraz bardziej popularne pianki do rąk. Oczywiście prym wiedzie Bath&Body Works z niezlic...


Na rynku coraz częściej pojawiają się i są coraz bardziej popularne pianki do rąk. Oczywiście prym wiedzie Bath&Body Works z niezliczoną ilością zapachów. Jednak nie każdy ma dostęp do B&BW i ich produktów, poza tym nie każdy ma ochotę wydać tyle pieniędzy na produkt, który ma tylko myć ręce. W drogeriach pojawiły się mydła w piance innych firm. Są bardziej dostępne i oczywiście tańsze. Czy jednak są równie dobre? Czy warto się skusić? A może jednak lepiej dopłacić i kupić piankę z Bath&Body Works? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dalszej części wpisu.


Zacznijmy od kwestii technicznych i porównajmy te dwa produkty, które widzicie powyżej. Pierwsza pianka pochodzi z Bath&Body Works, druga natomiast z Palmolive. Pianka z B&BW ma 259ml, natomiast druga pianka - 250ml. Opakowanie jest dosyć podobne, ale nieco się różni kształtem, co oczywiście możecie zobaczyć na zdjęciach. Jeśli chodzi o sposób aplikacji - to jest to pompka, która wytwarza pianę. Obie pompki działają bez zarzutu i wytwarzają podobną ilość piany. Wydajność pianek jest podobna, na opakowaniu pianki z Palmolive znalazłam informację, że wystarcza aż do 200 użyć. Mydło z Bath&Body Works kosztuje 29zł, natomiast mydło z Palmolive - 10,99zł. Pominę kwestie zapachowe tych konkretnych produktów, ponieważ ciężko porównać dwa różne zapachy ze sobą - zaznaczę tylko, że każdy z nich jest bardzo ładny, intensywny i wyczuwalny na dłoniach, choć te z B&BW dłużej czuję, a ponadto w B&BW mamy ogromny wybór wersji zapachowych.

Dla zainteresowanych składy pianek do rąk:
Palmolive: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Cocamide MEA, Sodium Salicylate, Sodium Benzoate, Parfum, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, Benzophenone-4, Hezyl Cinnamal, Limonene, Linalool, CI 14700, CI 17200, CI 42090,

Bath&Body Works: Water (Aqua, Eau), Amonium Lauryl Sulfate,  Fragrance (Parfum), Oleth-10, Disodium Laureth Sulfosuccinate,  Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tocopheryl Acetate, Cocamidopropyl Betaine, Propanediol, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Hydroxyethyl Urea, Citric Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Propylene Glycol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Triethylene Glycol, Benzyl Alcohol, Benzophenone-4, Sodium Hydroxide, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicytate, Linalool, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Geraniol, Blue 1 (CI 42090), Red 33 (CI 17200),Ext. Violet 2 (CI 60730), Yellow 5 (CI 19140).


Na korzyść pianki z Bath&Body Works przemawia na pewno to, iż do wyboru mamy mnóstwo wersji zapachowych - są świeże zapachy, słodkie, owocowe, kwiatowe. Z Palmolive są dostępne trzy zapachy: malina, limonka z miętą oraz mandarynka. Natomiast plusem pianek z Palmolive jest łatwa dostępność (np. Rossmann) i o wiele niższa cena (w cenie pianki z B&BW możemy kupić prawie 3 pianki z Palmolive). 

Zapewne jesteście ciekawi, jak jest z ich właściwościami. Przy dłuższym stosowaniu nie zauważyłam wysuszenia rąk, ale też nie ma tu mowy o jakimkolwiek nawilżeniu, choć wiadomo to nie jest rola tych produktów. Ja i tak staram się często nakładać krem do rąk w ciągu dnia. Piany, jakie wytwarzane są przez pompki są porównywalne i nie widzę różnicy. Mam wrażenie, że ta z Palmolive odrobinę lepiej się pieni przy rozprowadzaniu na dłoniach. Mimo wszystko przy kontakcie z wodą pianki szybko znikają, są delikatne i nie mamy tu takiej piany i kremowego produktu jak w przypadku tradycyjnych mydeł w płynie.

Podsumowując, jeśli nie macie dostępu do pianek z Bath&Body Works warto wypróbować te z Palmolive i zobaczyć, czy taka formuła Wam odpowiada. Pianki nie różnią się podstawowymi właściwościami - robią to, co powinny, czyli myją dłonie. Pianki z Palmolive są w trzech wersjach zapachowych, natomiast te z Bath&Body Works mają ich mnóstwo - kilkanaście, a może i kilkadziesiąt - tego nie wiem. Pianki z B&BW warto kupić ze względu na walory zapachowe, ale jeśli to nie jest dla Was tak bardzo istotne, to nie warto przepłacać i lepiej skusić się na tańszą wersję.


Lubicie pianki do rąk? Używacie tych z Bath&Body Works? Jakie zapachy wybieracie? A może też sięgacie po tańsze odpowiedniki?

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG