Nowości kosmetyczne | listopad: openbox z Kosmetykomanii!

Wpisy z zakupami bądź nowościami kosmetycznymi cieszą się dużą popularnością na moim blogu - i w sumie się nie dziwię, bo sama lubię ogl...

haul kosmetyczny kosmetykomania

Wpisy z zakupami bądź nowościami kosmetycznymi cieszą się dużą popularnością na moim blogu - i w sumie się nie dziwię, bo sama lubię oglądać takie posty i podejrzeć coś dla siebie. Ostatni wpis z nowościami był raczej skromny, tym razem będzie naprawdę sporo ciekawych kosmetyków różnych marek! Wybór niemalże każdego produktu był starannie przemyślany - o każdym z tych kosmetyków wcześniej słyszałam pochlebne opinie bądź miałam je na swojej wishliście. Będą tu produkty m.in. z Makeup Revolution czy Golden Rose, a więc marek dobrze mi znanych. Wszystkie te kosmetyki pochodzą ze sklepu internetowego Kosmetykomania.pl, w którym znajdziemy mnóstwo ciekawych produktów i perełek kosmetycznych. Kosmetyki były zapakowane w urocze, kolorowe torebeczki z naklejką - uwielbiam taką dbałość o szczegóły!

terracotta powder golden rose 04 blog

Obowiązkowy element domowego SPA, czyli maseczka w płachcie

Bardzo lubię różnego rodzaju maseczki do twarzy, zwłaszcza podczas domowego spa. Przetestowałam już wiele marek, jednak o marce, której maseczkę możecie zobaczyć w tym poście jeszcze nie słyszałam, więc z ciekawości wrzuciłam ją do koszyka. Jest to maseczka w płachcie marki Ariul. Opakowanie ma ciekawy design, a maska zawiera wyciąg z bambusa. Na pewno wypróbuję ją przy najbliższej okazji, bo moje zapasy nieco się uszczupliły, a jesienne, długie wieczory zachęcają do relaksującego, domowego spa.

maska w płachcie Ariul domowe spa

 

Paleta w jesiennych kolorach | Revolution Violet

Marka Revolution to jedna z marek drogeryjnych, której kosmetyki bardzo lubię i mam ich sporo w swojej toaletce. Jakiś czas temu pokazywałam Wam paletę cieni Velvet Rose, której kolorystyka i pigmentacja mnie zaskoczyła i zachwyciła. Wykonywałam nią makijaż na wesele i przetrwał w nienaruszonym stanie całą noc! Skuszona nie tylko tą paletą i jej jakością, ale i wieloma recenzjami, miałam ochotę na więcej i kolejną paletę tej marki. Wiele słyszałam także o palecie Soph X, polecało ją kilka moich ulubionych blogerek i vlogerek i ją również chciałabym wypróbować i przetestować dla Was, jednak w moje ręce wpadła jeszcze inna paleta - czekoladka -  nowość, a mianowicie Violet. W swoich zbiorach mam jedną czekoladkę w odcieniach nude i beżu Naked Chocolate i to moja ulubiona, wysłużona już paleta, zarówno na co dzień, jak i na wyjście - zdenkowałam już kilka cieni, więc to o czymś świadczy. Jakość jest bardzo dobra, więc myślę, że warto przyjrzeć się słynnym czekoladkom z Revolution. Paleta Violet to nowość, przyznam, że kolorystyka jest dosyć różnorodna, więc można nią wykonać wiele ciekawych makijaży. Mamy tu bordo, burgund, fiolety, beże, brązy - będzie to paleta idealna zwłaszcza na sezon jesienny ale i jako urozmaicenie zwykłych makijaży.

palette violet revolution

Makijaż z Golden Rose | Słynny, kryjący podkład

Golden Rose to marka, która jest ze mną odkąd tylko zaczęłam interesować się kosmetykami. Zaczynałam od pomadek i lakierów do paznokci, do których do tej pory mam sentyment i prawie zawsze - gdy tylko nie mam hybryd - maluję nimi paznokcie. Marka przez wiele lat naprawdę się rozwinęła i w swoim asortymencie ma naprawdę dobrej jakości produkty, które mogą konkurować z innymi, droższymi kosmetykami innych marek. Zresztą odsyłam Was do wpisu, w którym pokazywałam moje ulubione kosmetyki z Golden Rose.


Z kosmetykomanii wybrałam sobie sławny już podkład Total Cover 2w1 w odcieniu 02 Ivory. Jest o nim tak głośno, że musiałam wypróbować go na własnej skórze i sama się przekonać, czy warto. Podkład ma duże krycie, ma ukrywać niedoskonałości, ale jednocześnie reklamowany jest jako lekki, niezapychający porów i z delikatną formułą. Zapewnienia producenta brzmią obiecująco, dlatego tym bardziej jestem go ciekawa.  Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne, użyłam go dwa razy i na twarzy wyglądał bardzo ładnie i nie tworzył maski - podkład nakładam gąbeczką, więc krycie również mogę stopniować. Na pewno zrobię solidny test i opowiem Wam o nim więcej na blogu.

podkład total cover golden rose blog

Gąbeczki do makijażu Bohoblender

Jeśli mowa o podkładzie to nie sposób nie wspomnieć o tym, czym go aplikuję. Swego czasu w tym celu używałam tylko pędzla, jednak odkąd przerzuciłam się na gąbeczki to o pędzlu zapomniałam. Zdecydowanie łatwiej nałożyć podkład gąbeczką, przy czym wygląda on bardziej naturalnie, nie ma mowy o smugach czy efekcie maski. W paczce z kosmetykomanii znajdowały się także gąbeczki do makijażu - jajeczka, z nieznanej mi dotąd marki Bohoblender. Gąbeczki są urocze i miękkie i na pewno będą świetnie się sprawdzać w swojej roli. Jak widzicie mam zarówno wersję większą do podkładu, jak i maleństwo, które dobrze się sprawdzi do nakładania korektora pod oczy czy w trudnodostępnych miejscach jak np. przy skrzydełkach nosa, gdzie większa gąbeczka może sobie nie poradzić i nie być tak precyzyjna. Gąbeczka do twarzy na stronie kosztuje ok. 20zł, więc w porównaniu z gąbkami innych marek wychodzi bardzo korzystnie, zatem warto ją wypróbować.

tanie gąbeczki do makijażu bohoblender
gąbeczki do makijażu bohoblender

 Element obowiązkowy... baza pod cienie!

 Podczas wykonywania makijażu oczu nie mogę się obyć bez bazy pod cienie. Moje problematyczne, opadające powieki wymagają tego produktu i to dzięki niemu mogę się cieszyć większą trwałością cieni. Moja baza z Zoevy dobija dna, dlatego wybrałam coś na zastępstwo - kremową, rozświetlającą bazę pod cienie z Golden Rose. Produkt również bardzo chwalony, więc mam nadzieję, że się nie zawiodę. A jeśli już mowa o oczach, to drugi produkt, jaki wybrałam to tusz do rzęs Flase Lashes, który polecała Olga. Bardzo lubię maskary z silikonowymi szczoteczkami, ponieważ ładnie rozczesują i wydłużają rzęsy, dlatego myślę, że będę z niego zadowolona.

golden rose baza pod cienie i tusz do rzęs

Hit blogosfery - Terracotta Powder 04

Puder mineralny z Golden Rose zachwalały także dwie ulubione blogerki - Kasia i Olga, dlatego ufając dziewczynom i ich opiniom, postanowiłam wreszcie przetestować ten kosmetyk. Bardzo znany, kultowy wręcz produkt w odcieniu 04, który stanowi idealny wykończenie makijażu i ociepla twarz. Tym produktem byłam najbardziej podekscytowana i od niego rozpoczęłam moje testy. Gdy otworzyłam opakowanie spodziewałam się, że na twarzy będzie wyglądał dosyć ciemno, jednak nic bardziej mylnego! Ma delikatny, piękny odcień, który łatwo możemy blendować i stopniować intensywność. Ja jestem zachwycona! W gamie mamy kilka odcieni, jednak to właśnie ten w numerze 04 jest najbardziej znany i chwalony. Teraz muszę tylko dokupić odpowiedni pędzel, niezbyt twardy i zbity, aby uzyskać ładną chmurkę koloru. Swoją drogą myślę o pędzlu od Maxineczki, jednak cena nieco mnie powstrzymuje, choć wiem, że warto wydać na niego taką kwotę. 

terracotta powder golden rose 04

Pomadki w płynie idealne na każdą porę roku

Jak dawno nie kupowałam pomadek i nie testowałam żadnych nowości do ust! Czas to zmienić, dlatego wybrałam kultowe już pomadki w płynie z Golden Rose z serii Soft&Matte. Postawiłam na klasyczne odcienie i takie, w których najlepiej się czuję, czyli nude i brudny róż. Odcienie, jakie wybrałam to: 104, 110 i 112. Pomadki mają ciekawą formułę - są matowe, ale zarazem kremowe. Nie są tępe i łatwo aplikujemy je na usta. Po paru chwilach od nałożenia, pomadki zastygają na mat, jednak nie ściągają ust, jak robią to czasami mocno matowe produkty tego typu. Na pewno sprawdzę, jak z ich trwałością i jak zachowują się na ustach po dłuższym noszeniu takiej pomadki. Póki co, miałam je tylko przez 2-3 godziny, więc nie mogę zbyt dużo o nich powiedzieć. Jednak kolory mają przepiękne i totalnie trafiają w mój gust i myślę, że wielu z Was się spodobają.

golden rose soft&matte pomadki
golden rose soft&matte swatche


Idealne konturowanie z Golden Rose

Na koniec paleta do konturowania to kolejny kosmetyk do twarzy marki Golden Rose, który jest porównywany do palety innej, droższej marki, ma dobre opinie i z tego względu się na niego skusiłam. W jednej palecie mamy aż trzy produkty w różnych odcieniach, którymi wymodelujemy naszą twarz. Jako że produkt, którego używałam w tym celu mi się skończył, to wybrałam właśnie tę paletkę, o której słyszałam sporo zachwytów. Paletka jest poręczna, z pewnością zmieści się też do kosmetyczki i nawet jeśli będziemy chcieli zabrać ją na wyjazd to nie sprawi to problemu i paleta nie zajmie dużo miejsca.

paleta do konturowania golden rose
paleta do konturowania golden rose swatche


Znacie te produkty? A może coś Wam wpadło w oko? Koniecznie dajcie znać, co zainteresowało Was najbardziej! Chętnie poczytam także Wasze opinie o tych kosmetykach, jeśli macie je w swoich zbiorach.


ZOBACZ TAKŻE:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG