Co warto przywieźć z wakacji? Jak zatrzymać wspomnienia?

W okresie wakacyjnym, każdy z nas chce wypocząć. Szukamy odpowiedniego miejsca, planujemy swoją podróż, pakujemy walizkę. Wybieramy nasz...

co przywieźć z wakacji

W okresie wakacyjnym, każdy z nas chce wypocząć. Szukamy odpowiedniego miejsca, planujemy swoją podróż, pakujemy walizkę. Wybieramy nasze polskie morze, ukochane góry, ciepłe kraje, przepiękne zabytkowe miasteczka. Z każdego wyjazdu chcemy zapamiętać jak najwięcej, zachować wspaniałe wspomnienia, zachować je w sercu czy podzielić się nimi z najbliższymi. Ale w jaki sposób je zatrzymać? Jak móc dłużej cieszyć się wakacyjnymi wędrówkami, spacerem po plaży czy niesamowitym widokiem? Co warto przywieźć z wakacji, aby były niezapomniane?


Jak to się zaczęło? Czyli wakacyjne pamiątki!


Wyjeżdżając na wakacje zawsze myślałam o tym, co kupię już na miejscu. Przekopywałam internet w poszukiwaniu informacji, co kojarzy się z danym miejscem, co obowiązkowo powinnam nabyć. Robiłam listy, czy to w głowie czy na papierze, komu powinnam kupić prezent. Muszelka, obrazek z przesypywanym piaskiem, ciupaga, figurka smoka, pirata, statku, ceramiczny aniołek, kamyczki, portfelik i wiele innych. Walizka nie chciała się domknąć, wydawałam ostatnie pieniądze, aby  obdarować "pamiątką" bliskich czy to samą siebie. A potem to wszystko stało,  przekładane z miejsca na miejsce, łapało kurz, aby ostatecznie trafić do pudełka i na strych skąd raczej nigdy już nie wracało. A bliscy? jak mniemam, mieli podobne odczucia. "Nie wyrzucę, bo przecież to pamiątka, prezent", ale tylko stoi i zabiera miejsce. Zero funkcji użytkowej a nawet jako ozdoba już nie cieszy jak kiedyś.

2376 zdjęć, czyli zapomniane fotografie


Oczywiście nie kończyło się na samych pamiątkach. Robiłam mnóstwo zdjęć, zabierałam dwie karty pamięci, aby przypadkiem nie zabrakło miejsca. Po przyjeździe wołałam wszystkich zainteresowanych, odpalałam komputer i zaczynał się długi seans. Tu przypomina mi się scena z pewnego filmu, gdzie wszyscy już ziewali i zasypiali, a osoba pokazująca zdjęcia mówiła, że jeszcze tylko 400 zdjęć. Ja na tle morza, tutaj siedzę, tam stoję, o a tutaj ja ale tyłem, 20 zdjęć nieba, piasku i czego tam jeszcze. Po obejrzeniu kilkudziesięciu zdjęć wszyscy zaczynali się wiercić, nie byli zafascynowani i zaciekawieni a zwyczajnie znudzeni. Oczywiście nie wywoływałam zdjęć, a foldery piętrzyły się na dysku. Wiedziałam, że coś z tym trzeba zrobić. Że większości zdjęć nie obejrzę drugi raz, że pozostaną zapomniane, albo po prostu znikną - jak to się stało pewnego razu gdy padł komputer - i nigdy ich nie odzyskam.

Jak zatrzymać wakacyjne wspomnienia

Zmiany i minimalizm?


I tak pewnego dnia zainteresowałam się nurtem, który tak ładnie brzmi: minimalizm. Ja zinterpretowałam to słowo na swój sposób. Filozofia minimalizmu pozwoliła mi spojrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy. Powoli porządkowałam swoje otoczenie, pozbywałam się rzeczy, które okazały się być zbędne, rozstałam się z figurkami choć przywoływały masę wspomnień, pozbyłam się piasku zamkniętego w słoiku, mnóstwa kamieni, wyrzuciłam stare bilety, kartki, znaczki...
Zrobiłam też porządki w zdjęciach, usunęłam te niepotrzebne, niemalże identyczne, lub nieciekawe. Znalazłam dwa papierowe albumy, które z przyjemnością obejrzałam, takie, w których żadne dwa zdjęcia się nie powtórzyły, a i tak przywołały mnóstwo wspomnień. Bo kiedyś, gdy aparat był na kliszę, która mieściła 36 zdjęć, nie można było usunąć raz zrobionego zdjęcia, dobrze wykorzystywało się każdą klatkę. I to dało mi do myślenia. Chciałam powrócić do tych chwil, do tych czasów, do momentu, kiedy cieszyłam się z tego, że mogę w każdej chwili sięgnąć po album i powspominać.

Jak zatrzymać wspomnienia?

Zaczęłam tworzyć albumy. Drukować zdjęcia, nie ukrywać ich w czeluściach komputera. Mieć pamiątkę, jedyną w swoim rodzaju. Móc po nią sięgnąć, kiedy tylko mam na to ochotę. Pokazać znajomym, rodzinie, wiedząc, że nie zanudzą się podczas oglądania bo nie ma tu tysiąca fotografii, opowiedzieć zabawną historię związaną z danym zdjęciem, przypomnieć sobie jak rano złapała nas burza, jak biegliśmy w deszczu, jak spacerowaliśmy o zachodzie słońca po plaży...

Bo najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy, one przyjdą same. Ale zdjęcia pomogą nam przywołać miłe wspomnienia i wrócić do tych pięknych chwil.

co warto przywieźć z wakacji?


Zatem... Co przywieźć z wakacji?


Dlatego z wyjazdu przywożę zdjęcia. A jedyne czego nie mogę sobie odmówić to mały magnes z każdego miejsca, w którym byłam. A rodzina i znajomi? Jak to jest z tymi pamiątkami? Raczej nie mają mi tego za złe. W głębi pewnie cieszą się, że nie muszą się martwić, gdzie postawić kolejną zbędną rzecz. Oczywiście, jeśli już koniecznie chcę coś kupić, wybieram lokalny przysmak, słoik pysznej miejscowej konfitury, lokalny trunek, pięknie pachnący balsam domowej roboty, czy prawdziwą oliwę. I uwierzcie mi, z tak praktycznej rzeczy cieszą się o wiele bardziej. A my, możemy usiąść przy świeżej kawie przywiezionej z podróży czy lokalnym trunku, przewracać kolejne kartki w albumie i oddać się wspomnieniom....

chorwacja dubrownik album blog

Mój album pochodzi ze strony Printu.pl Jeśli Wy też chcecie zachować swoje wspomnienia na dłużej i stworzyć swój niepowtarzalny album, dać zdjęciom zalegającym na dysku drugie życie, to nic prostszego. Możecie stworzyć taki album dla siebie albo na prezent (np. dla swojej przyjaciółki/mamy, czy na urodziny). Możecie sami zaprojektować każdą stronę albo skorzystać już z gotowych układów i motywów okolicznościowych. Do wyboru jest wiele wariantów, przepięknych, zdobionych kart, gdzie można dodać swoje opisy i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Otrzymacie piękny, dobrej jakości album, który będzie świetnym, niepowtarzalnym prezentem czy sposobem na to, aby zatrzymać swoje najpiękniejsze chwile...

fotoksiążka z wakacji printu blog

Mam także dla Was niespodziankę. Wpisując kod: delishe otrzymacie aż 44% zniżki na swoją fotoksiążkę! Kod obejmuje wszystkie formaty, w dowolnej oprawie, bez limitu stron. Kod jest jednorazowy, ważny do końca listopada. Myślę, że to fajna okazja, aby wreszcie uporządkować swoje zdjęcia, wybrać te najważniejsze i stworzyć fotoksiążkę, która będzie najlepszą, wakacyjną pamiątką.

fotoksiążka printu pomysł na prezent blog

Jestem bardzo ciekawa, co Wy przywozicie z wakacji. Jesteście zbieraczami i chomikami? A może podchodzicie do tego z umiarem? Wolicie praktyczne pamiątki? Jak przechowujecie swoje zdjęcia? Tworzycie albumy czy może jednak leżą zapomniane gdzieś w komputerze?

ZOBACZ TAKŻE:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG