Latający dywan, szczęście w miłości i internetowy detoks | Przegląd miesiąca (lipiec-sierpień)

Czas na kolejny wpis z cyklu Przegląd miesiąca. Wiem, że są tu osoby, które lubią tę serię wpisów, dlatego dziś zapraszam Was na podsumo...

przegląd miesiąca inspiracje filmy blog

Czas na kolejny wpis z cyklu Przegląd miesiąca. Wiem, że są tu osoby, które lubią tę serię wpisów, dlatego dziś zapraszam Was na podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy. Opowiem, co u mnie słychać, polecę coś ciekawego, być może zainspiruję.

Ktoś kiedyś powiedział, że prawdziwa pasja nigdy się nie kończy. I przypomniałam to sobie, gdy siedziałam na latającym dywanie. Ale zacznijmy od początku.


CO U MNIE SŁYCHAĆ?
Wakacje spędziłam w pięknej, słonecznej Chorwacji - upalnej, błękitnej i inspirującej. Wreszcie odpoczęłam, nabrałam sił i mogłam robić to, co tylko chciałam. Począwszy od wstawania o 3.30 (kto normalny wstaje o tej porze w wakacje?), aby zdążyć na wschód słońca, swobodnym czytaniu cały dzień czy zajadaniu się pysznymi owocami. To był naprawdę wyjątkowy dla mnie czas i na pewno zapamiętam te chwile. Przy okazji, jak na prawdziwą blogerkę przystało, odwiedziłam DM - czyli nieosiągalny raj dla kosmetykoholiczek, a tak naprawdę drogerię, której nie ma w Polsce, a wiele dziewczyn poluje na kosmetyki, które tam się znajdują. Bo to co niedostępne czy to, co wydaje się niemożliwe, bardziej kusi. To podobnie jak z tymi pięknymi fotografiami na instagramie i idealnymi posiłkami, makijażem, domem i idealnym życiem. Niby nieosiągalne, ale jak się temu bliżej przyjrzeć, to dlaczego nie?

czy warto wybrać się do Chorwacji blog

Odwiedzając Dubrownik, znalazłam także sposób na szczęście w miłości, który to zdradziła nam przezabawna pani przewodnik. Po prostu trzeba odwiedzić to miejsce, aby się dowiedzieć i sprawdzić czy działa! ;) Spójrzcie tylko na nos i kolana tego zakonnika! Poza tym, to miasto ma coś w sobie! Przepiękne uliczki, prowadzące do niesamowitych miejsc, gdzie docierają nieliczni turyści, stare miasto i niewielki port w pięknej zatoce. Tam nawet czas płynie wolniej - zegar zamiast co minutę, odlicza dopiero co pięć, prawdziwe slow life.

sposób na miłość Chorwacja blog
Jeśli chcecie pooglądać więcej zdjęć, zapraszam na instagram @delisheblog

Z miasta, w którym mieszkaliśmy do Dubrownika było dobrych kilka godzin drogi, wykupiliśmy zatem wycieczkę autokarem, w którym to m.in. nadrobiłam drugą i trzecią część "Króla Lwa". Nie przepadam za bajkami, ale coraz bardziej się do nich przekonuje i odnajduję w nich życiowe mądrości. Bo kto nie zna słynnego: Hakuna Matata?

wakacje w chorwacji blog

INTERNETOWY DETOKS
Na co dzień spędzam sporo czasu w internecie, przygotowywanie wpisów, obróbka zdjęć, nadrabianie ciekawych artykułów u innych czy oglądanie yt pochłania wiele czasu. W wakacje totalnie od tego odpoczęłam. I nie chodzi tu o to, że akurat w hotelu w naszym pokoju mieliśmy słaby zasięg, ale po prostu nie było na to czasu i chęci. Całkowity reset. I wtedy okazało się, że mamy mnóstwo czasu! Był czas na rozmowy, długie, wieczorne spacery, opalanie się, granie w karty czy planszówki z nowo poznanymi sąsiadami. Nie zaglądałam na instagram, co przedłużyło się jeszcze po naszym powrocie na prawie miesiąc. I wiecie co? Nabrałam dystansu i wcale mi tego nie brakowało! Teraz powoli do tego wracam, ale widzę, jak wszystko się zmienia, do czego dąży i nie wiem, czy chcę dalej w tym uczestniczyć. 

minimalizm w życiu, jak go wprowadzić

ZMIANY I MINIMALIZM
Po drodze znów zainspirowana i zachwycona nurtem minimalizmu zaczęłam doceniać momenty i kolekcjonować wspomnienia a nie rzeczy. Wzięłam udział w wyzwaniu 3 miesiące bez zakupów kosmetycznych (wyzwanie jeszcze trwa i możesz dołączyć w każdej chwili) i już zaobserwowałam ogromne zmiany. Nie tylko ilość przedmiotów zaczęła mnie przytłaczać, ale także spojrzałam nieco inaczej na różne rzeczy w życiu. Tak błaha rzecz, jak zaprzestanie zakupów kosmetycznych, pociągnęła za sobą sporo zmian. Dobrze wiecie, że ilość kosmetyków, jakie posiadam jest ponad normą. Bycie blogerką wiąże się z wieloma współpracami, spotkaniami, a co za tym idzie, kolejnymi kosmetykami. Oczywiście uwielbiam testować nowe produkty i dlatego też powstał ten blog, jednak zwyczajnie nie byłam w stanie zużyć tego wszystkiego dodatkowo kupując kolejne rzeczy, które "przecież muszę mieć, bo to nowość, bo ktoś zachwalał itp.". Postanowiłam zrobić porządny przegląd w toaletce - oddzielić to, czego nie używam, co jest po terminie ważności, od tego, co lubię i sięgam po to bardzo często. Sporo wyrzuciłam, a to co nadawało się do użytku, było nieużywane lub tylko kilka razy i data ważności była nadal w porządku, oddałam. Takim sposobem pozbyłam się jednego kartonu, opróżniłam jedną szufladę i zdobyłam nieco wolnego miejsca i przestrzeni. Oczywiście to jeszcze nie koniec. Mam jeszcze sporo do ogarnięcia i cały czas powoli pozbywam się zbędnych rzeczy. Zrozumiałam, że nie potrzebuję tak wiele, że chce mieć tylko takie rzeczy, które lubię, są dobrej jakości (co nie znaczy oczywiście, że są drogie), przydatne i co najważniejsze używane przeze mnie, a nie zapomniane. To wszystko pozwala mi cieszyć się w pełni daną rzeczą. Tak jak pisałam, przeniosłam to także na inne kategorie i idzie mi coraz lepiej. 


PRAWDZIWA PASJA, WARSZAWA I KOPERNIK
W sierpniu wybrałam się do Warszawy i oprócz znanych już przeze mnie miejsc, odwiedziłam także Centrum Nauki Kopernik. Myślałam, że to miejsce głównie dla młodszych osób, ale nic bardziej mylnego! W dodatku okazało się, że sporo tu fizycznych i matematycznych doświadczeń oraz łamigłówek. Wiecie po czym poznać prawdziwą pasję? Po tym, że po latach nadal dana rzecz cieszy, intryguje i skupia Twoją uwagę. Tak jest właśnie z matematyką. Te studia rozwijają abstrakcyjne myślenie, a dopiero po latach doceniam to, że musiałam się uczyć tyle teorii, dowodów i tym podobnych, choć na początku był to ogromny szok, że matematyka na studiach nie ma nic wspólnego z liczeniem i matematyką w szkole. I właśnie w Koperniku cieszyłyśmy się z wykonywanych kolejnych doświadczeń i eksperymentów jak dzieci. Zatem czy warto odwiedzić Centrum Kopernik w Warszawie? Jak najbardziej!  Bo nic nie tak nie cieszy, jak granie na harfie z niewidzialnymi strunami, latający dywan, układanie wieży Hanoi, sprawdzenie, jak działa wstęga Mobiusa, jak bije moje serce czy próba ewakuacji z tonącego statku (btw, niesamowite przeżycie, oddziałujące na wszystkie zmysły!).

Centrum Nauki Kopernik w Warszawie blog
Centrum Nauki Kopernik w Warszawie blog
Centrum Nauki Kopernik w Warszawie
 Tu odpalam swój magiczny, latający dywan!


A jeśli już mowa o pasji, to wakacje były takim czasem, kiedy wróciłam do regularnego publikowania wpisów. Były takie miesiące, kiedy to blogowanie nie szło mi tak, jakbym tego chciała i zwyczajnie nie miałam na to ochoty. I wiecie jaki jest na to najlepszy sposób? Przeczekać. Nie pisać na siłę, bez ładu i składu, nie robić czegoś na odczep się. Motywacja wróciła i z dużym zapałem zabrałam się za to, co lubię najbardziej i co sprawia mi wiele przyjemności. Zauważyłam, że i Wy chętniej odwiedzaliście mojego bloga, co przełożyło się także na statystyki. Staram się tworzyć wartościowe i ciekawe wpisy, które w jakimś stopniu Wam pomogą czy zainspirują. Oprócz tematyki typowo kobiecej, staram się także przemycić nieco informacji dotyczących nauki i studiów. Wpis, dotyczący studiów i organizacji, który powstał na początku mojej przygody z blogowaniem jest najpopularniejszym wpisem na tym blogu, więc o czymś to świadczy. Chcecie o tym czytać, lubicie takie tematy, zatem będę tworzyć więcej przydatnych treści dla uczniów i studentów.

ZOBACZ TAKŻE:
10 najlepszych aplikacji na telefon dla studenta, ucznia i nie tylko!


DO OBEJRZENIA
Oprócz wspomnianego, kultowego Króla Lwa obejrzałam też kilka innych filmów. "Dzieciak rządzi" to animacja z 2017 roku, która okazała się całkiem przyjemna i zabawna. Oprócz tego, obejrzałam także "Obdarowani", polecam nie tylko ze względu na to, że idealnie wpasowuje się w ten wpis, dotyczący pasji i matematyki, ale to także ciepła, wzruszająca opowieść o miłości, ogromnej odpowiedzialności i emocjach. Film, który wywarł na mnie również wrażenie to "Pamiętaj o niedzieli". Mężczyzna stracił pamięć krótkotrwałą - codziennie, na nowo, uczy się żyć i poznaje ludzi. Spotyka miłość, jednak następnego dnia w ogóle jej nie pamięta. Film, który również wzrusza i daje do myślenia. Serdecznie polecam obejrzeć.


CIEKAWE LINKI
->Aplikacja do usadzania gości na weselu - świetny program online z różnymi opcjami, z możliwością wydruku planu
->Symulator aparatu i jego ustawień - genialna stronka, gdzie możemy wybrać model aparatu i obiektyw i sprawdzać, jakie efekty otrzymamy przy zmianie parametrów
->Rodzaje maseczek do twarzy - ogromna dawka wiedzy u Dominiki. Maseczki nie będą miały przed Wami żadnych tajemnic!


WPISY NA BLOGU
->Droższe kosmetyki warte swojej ceny - czyli kilka ulubionych kosmetyków, gdzie cena idzie w parze z jakością

->6 rzeczy, za które kocham manicure hybrydowy - dlaczego warto zdecydować się na hybryd

->Co warto przywieźć z wakacji - czyli jak zachować wspomnienia i jednocześnie umiar

->Ulubieńcy wakacji - wakacyjne hity, a wśród nich pomadka na każdą porę roku, detox i piękny, klasyczny zegarek



Kto dotrwał do końca? Lubicie takie wpisy? Koniecznie opowiedzcie, jak wyglądały Wasze wakacje! I podrzućcie jakiś ciekawy film na wieczór!

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG