Odkrycia kosmetyczne 2015 roku

Nadszedł czas na podsumowanie kosmetyczne tego roku. Wspomnę o kosmetykach, które odkryłam w tym roku, które bardzo polubiłam i używałam...


Nadszedł czas na podsumowanie kosmetyczne tego roku. Wspomnę o kosmetykach, które odkryłam w tym roku, które bardzo polubiłam i używałam z przyjemnością. Wybrałam tylko kilka produktów, które naprawdę był moimi hitami i które mogę polecić i Wam.

Oczywiście co miesiąc na blogu ukazywał się post z ulubieńcami i jeśli czujecie niedosyt, zachęcam Was do zajrzenia do archiwum i sprawdzenia, jakich kosmetyków używałam i czym się zachwycałam.




PODKŁAD LASTING FINISH 25H 100 IVORY RIMMEL
Ten podkład bardzo mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że będzie tak długo utrzymywał się na mojej twarzy. Jest lekki, nie jest bardzo mocno kryjący, a mimo to, na mojej twarzy wygląda naprawdę dobrze przez długi czas. Podoba mi się jego wykończenie, kolor jest idealny dla mnie i nie przesusza mojej skóry. Wykończyłam dwa opakowania i na pewno kupię go ponownie.

WYPIEKANY RÓŻ DO POLICZKÓW 15 SEDUCTIVE PINK MAX FACTOR
Bardzo polubiłam wypiekane róże. Długo utrzymują się na policzkach, są wydajne i dają piękny efekt. Odkąd kupiłam ten z Max Factor, inne róże poszły w kąt. Zużycie jest niewielkie, ma piękny kolor, dobrze się go nakłada i rozciera na twarzy i utrzymuje się cały dzień.



ROZŚWIETLACZ SOFT&GENTLE MAC
To również wypiekany produkt, który ma niesamowitą wydajność. W ogóle nie widać zużycia! Przepięknie wygląda na kościach policzkowych, używałam go także na powieki i sprawdza się świetnie. Utrzymuje się cały dzień, ma bardzo ładny kolor, dodaje twarzy blasku, dzięki niemu wygląda na wypoczętą i promienną. Uwielbiam!

ROZŚWIETLACZ GOLD LOVELY
Dwa produkty z tej samej kategorii, ale musiałam wspomnieć także o rozświetlaczu z Lovely. Świetnie wygląda na twarzy, bardzo ładnie ją rozświetla, jest także w ciepłym odcieniu. Kosztuje bardzo mało. Dla porównania w promocji rozświetlacz z Lovely kosztuje ok. 4,5zł, standardowa cena rozswietlacza z MAC to 126zł, czyli ten z MAC jest prawie 30 razy droższy, a Lovely wcale nie ustępuje mu jakością.



MATOWY CIEŃ DO POWIEK NR 505 MY SECRET 
Cień, który na moich powiekach nakładałam prawie codziennie. W połączeniu z ciemniejszym cieniem z Inglota, którego używałam w załamaniu, dawał świetny efekt, w dziennym makijażu spisywał się genialnie! Ma świetną pigmentację a w dodatku jest bardzo trwały. Właśnie trwałością pobił nawet cienie z Inglota.

CIEŃ FOLIA ROSE GOLD MAKEUP REVOLUTION
Niesamowity cień o niespotykanej konsystencji. Przepięknie się mieni na powiekach i nazwa "folia" nie jest tutaj przypadkowa. Cudownie się błyszczy, odbija światło, urozmaici każdy makijaż, dobrze nałożony i rozprowadzony utrzyma się bardzo długo na powiekach.  Recenzja wraz ze swatchami tutaj.

PALETA CIENI URBAN DECAY NAKED BASIC 2 
Paleta, która nie od razu mnie zachwyciła, ponieważ trzeba nauczyć się z nią pracować. Cienie nie są tępe i suche, są miękkie, jakby lekko kremowe. Są bardzo dobrze napigmentowane. Paletka nadaje się do dziennego makijażu, kolory jakie posiada to beże, brązy. Teraz w pełni ją doceniam i używam zamiennie ze wspomnianym duetem: MySecret+Inglot. Ciemny kolor Undone, choć nie jest to czerń, bardzo często ląduje przy linii rzęs, kreska jest mocna, ale delikatniejsza niż wykonana eyelinerem.



TUSZ DO RZĘS LASH SENSATIONAL MAYBELLINE
Ten tusz to moje odkrycie 2015 roku. Stosowałam go zamiennie z tuszami z L'Oreal, które uwielbiam i ten im dorównuje. Ma głęboki, czarny kolor, ładnie podkręca rzęsy, efekt naprawdę mi się podoba. W dodatku nie jest to maskara wodoodporna, a zachowuje się tak, jakby nią była. Długo się utrzymuje, nie robi "pandy" pod oczami i trudno ją zmyć, co może być też plusem, gdy zależy nam na trwałym makijażu.

POMADKA DUSKY ROSE 304 KOBO
To zdecydowanie mój hit, jeśli chodzi o jesień i zimę. Jest zbliżona kolorystycznie do Plumful z Maca i uważana często za jej odpowiednik, mam obydwie, ale to po tę z Kobo sięgałam częściej. Ma piękny, intensywny kolor, długo się utrzymuje na ustach - genialna!



LAKIERY HYBRYDOWE
Na koniec wspomnę także o lakierach hybrydowych, które ciężko mi było przypisać do danej kategorii. To zdecydowanie odkrycie tego roku! Przepięknie wyglądają na paznokciach, nie musimy się martwić o to, że coś nam odpryśnie, są trwałe, dzięki nim możemy także zapuścić nasze paznokcie, nie łamią się i mają świetny połysk! Ja używam głównie lakierów hybrydowych Semilac, ale mam także kilka sztuk z Neonail. To naprawdę rewolucja w manicure. Moje ulubione kolory z Semilac to 102 Pastel Peach, 022 Mint, 032 Biscuit, 037 Gold Disco.




Podobne podsumowanie ukazało się także w poprzednim roku. Pokazywałam w nim wiele kosmetyków, które używam do dziś, więc jeśli jesteście ciekawi to zapraszam:


 A już niebawem ukaże się wpis z odkryciami pielęgnacyjnymi roku 2015 i ciekawymi gadżetami.



Znacie te kosmetyki? Co o nich sądzicie? A może zachęciłam Was do wypróbowania któregoś z nich? Napiszcie też, jakie kosmetyki Wy odkryliście w tym roku i co zasłużyło na miano Waszych ulubieńców.

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

47 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG