Co kupić na promocji w Rossmannie -49% i dlaczego nie pójdę do Rossmanna

O kolejnej promocji -49% w Rossmannie wiedzą już chyba wszyscy. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle opublikować ten wpis. W kwietniu...


O kolejnej promocji -49% w Rossmannie wiedzą już chyba wszyscy. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle opublikować ten wpis. W kwietniu na moim blogu pojawił się już wpis dotyczący promocji w Rossmannie. Temat już trochę się przejadł, mnóstwo dziewczyn napisało takie posty i podało swoje typy, co warto kupić na promocji. Ale właśnie - swoje typy. Produkty często się powtarzają, jednak każda z nas ma trochę inne upodobania, jedna lubi malować paznokcie, druga usta, dlatego w końcu postanowiłam pokazać kosmetyki, które używam od dawna i bardzo lubię. Każda blogerka ma też grono swoich czytelników i nie każdy czytelnik wchodzi na wszystkie blogi, dlatego ostatecznie stwierdziłam, że zbiorę gromadkę moich ulubionych produktów i opowiem o nich co nieco. 

A dlaczego sama nie pójdę do Rossmanna? Otóż z doświadczenia wiem, że nie są to przyjemne zakupy. Mnóstwo dziewczyn i kobiet robi straszny harmider i zamieszanie, otwiera produkty, maluje się nimi, co nie bardzo mi się podoba. Dobrym rozwiązaniem jest zamówienie kosmetyków w Rossmannie online, jednak najlepiej zrobić to w pierwszym dniu promocji, nawet tuż po północy. Byłam pewna, że z drogerii online dostajemy kosmetyki z szuflad, nowe i nieużywane, jednak wiele dziewczyn skarżyło się, że ekspedientki pakują zamówienia, biorąc kosmetyki z półki. Osobiście zamawiałam dwa razy online i nie zauważyłam żadnych śladów użytkowania, jednak po głosach dziewczyn staram się zachować ostrożność. Tym razem nie planuję też dużych zakupów, jak to dawniej bywało. Chyba już przestały mnie cieszyć ogromne zakupy z kosmetykami, które potem leżały w szafce i zużywanie ich zajmowało bardzo dużo czasu. Poza tym, lubię też kosmetyki, które nie są dostępne w Rossmannie, więc tam ich nie kupię. W planach mam kupić trzy produkty. I w planach mam też zamiar wysłać chłopaka po nie. Chcę kupić podkład Lasting Finish Nude w tubce z Rimmela, którego zużyłam już wiele opakowań i bardzo go lubię. Muszę też zaopatrzyć się w nowy wysuszacz do lakieru Instra-Dri z Sally Hansen, który jest u mnie niezastąpiony oraz korektor, prawdopodobnie z L'Oreal. Myślę, że to tyle i mam nadzieję, że mój chłopak sobie poradzi i nie zginie w bojach, wśród przepychanek. Jednak w Rossmannie blisko jego domu jest mały ruch i myślę, że rano nie będzie problemu i uda mu się zdobyć nowe produkty. Tak by the way, on jeszcze o niczym nie wie :D. A jeśli się nie uda ich kupić, to nic straconego, w kilku drogeriach internetowych te kosmetyki są w niskich cenach, więc tam zrobię zakupy.

A teraz pokażę Wam moje typy, czyli kosmetyki, które mam, używam i są godne polecenia. Być może coś Was zainteresuje lub przypomni o zakupie jakiegoś produktu. Tym razem zmieniła się kolejność promocji, dlatego zachęcam do zapoznania się z dokładnymi datami promocji na poszczególne kategorie.

30.09-05.10.2016: SZMINKI, BŁYSZCZYKI, KREDKI DO UST, LAKIERY I PRODUKTY DO PIELĘGNACJI PAZNOKCI

Pierwszy tydzień promocji poświęcony jest ustom i paznokciom. Mimo tego, że często wykonuję manicure hybrydowy i mam dużo lakierów hybrydowych to nie zrezygnowałam z tradycyjnych lakierów do paznokci. W moich zbiorach jest kilkadziesiąt lakierów, w tym wiele tych z Rossmanna. Przede wszystkim polecam lakiery z Eveline - zarówno Mini Max jak i Color Edition. Do wyboru mamy mnóstwo kolorów, zarówno pastelowych, jak i takich z drobinkami. Bardzo lubię także lakiery z Wibo. Moim ulubieńcem jest Extreme Nails nr 181. To przybrudzony róż, bardzo podobny kolorystycznie do Classic Nude z Semilac. Niezbędną rzeczą podczas tradycyjnego manicure okazał się Insta-Dri z Sally Hansen, który kupiłam podczas poprzedniej promocji w Rossmannie. Przyspiesza wysychanie lakieru, nie ściąga go, a dodatkowo nabłyszcza i utrwala cały manicure. Nic mi się nie odbija na paznokciach i odkąd go stosuję nie mam żadnych pościelowych wzorków - zapewne większość z Was wie, o co chodzi. Z Sally Hansen równie dobrym i przydatnym produktem jest Instant Cuticle Remover, czyli żel do usuwania skórek.


Produktów do ust z Rossmanna mam stosunkowo niewiele. Zazwyczaj wybieram produkty z innych firm, jednak i wśród tych Rossmannowych znajdzie się kilka perełek. Przede wszystkim są to konturówki Perfect Line z Lovely. Nakładam je na całe usta - są trwałe, tanie i mają bardzo ładne kolory. Poza tym godna polecenia jest też pomadka z Maybelline w odcieniu 250 Mystic Mauve. Porównywałam ją kiedyś z pomadką Mehr z Mac i na swatchach wyglądała bardzo podobnie, jednak różni się wykończeniem. Fajnie sprawdziła się także pomadka z serii Aqua Platinum z Eveline nr 429 - na ustach ma piękny, buraczano-bordowy odcień - idealny na jesień. Godne polecenia są także pomadki Rouge Caresse z L'Oreal, nie jestem pewna czy są one nadal dostępne. Na ustach dają delikatny kolor i są to bardziej takie masełka do ust.



6.10-11.10.2016: TUSZE DO RZĘS, CIENIE DO POWIEK, KREDKI DO OCZU I EYELINERY

W kolejnym tygodniu promocja odejmuje produkty do oczu. Moim ulubionym tuszem do rzęs jest Lash Sensational z Maybelline. Rzęsy są mocno czarne, podkręcone i pogrubione. Dodatkowo sprawdza się tak, jak maskara wodoodporna - nie rozmazuje się i nawet ciężko usunąć ją płynem micelarnym, dlatego stosuję wtedy płyn dwufazowy. Dla mnie to plus, gdy chcę, aby makijaż wyglądał nienagannie i tusz nie rozmazywał się i nie osypywał. Uwielbiam także tusze do rzęs z L'Oreal z serii Volume Million Lashes. Niekwestionowanym ulubieńcem jest podstawowa, złota wersja. Odkryłam, że Eveline ma także świetne i niedrogie tusze. Na poprzedniej promocji zakupiłam tusz Volume Celebrities i okazał się strzałem w 10! Ma silikonową szczoteczkę, świetnie rozdziela i podnosi rzęsy. Tusz Growing Lashes z Wibo dobrze sprawdzi się na dolnych rzęsach, ponieważ ma małą szczoteczkę z krótkimi igiełkami.


Odżywka Advance Volumiere z Eveline może nie daje spektakularnych efektów, ale jako baza pod tusz sprawdza się świetnie. Mój ulubieniec wśród eyelinerów to Super liner Ultra Precision z L'Oreal w pędzelku. Nie wiem, czy jest obecnie w szafach w Rossmannie, ale widziałam go w wielu drogeriach online i naprawdę go polecam. Utrzymuje się cały dzień na moich tłustych, opadających powiekach, nie rozmazuje się i nie odbija. Z tańszych eyelinerów polecam eyeliner z Wibo oraz z Eveline. Jedyne cienie, które dziś polecę to te z serii Color Tattoo z Maybelline. Szczególnie mowa tu o dwóch: Permanent Taupe, którego używam do brwi oraz On and on bronze, który natomiast daje piękny, wielowymiarowy efekt na powiekach. Mam też matowe cienie z tej serii, jednak nie do końca jestem z nich zadowolona, ponieważ zbierają się w załamaniach. Być może u osób z normalną, nieopadającą powieką, sprawdzą się lepiej. Mogą być stosowane solo lub jako baza czy do podbicia koloru innych cieni.


Paletka 3 Steps to Perfect Face z Wibo to zestaw trzech produktów do twarzy z lusterkiem. Mamy tutaj bronzer, rozświetlacz i róż. To naprawdę dobra jakościowo paletka z pięknymi odcieniami. Pisałam o niej w tym poście, gdzie pokazywałam ją z bliska wraz ze swatchami. Bibułki matujące to mały gadżet, który często okazuje się przydatny. Wystarczy przyłożyć je do twarzy, która nadmiernie się świeci i bibułka usunie nadmiar sebum, nie naruszając makijażu. Często sięgam po te z Wibo, gdyż są tanie i równie skuteczne.



12.10-17.10.2016: PODKŁADY, PUDRY, RÓŻE, BRONZERY I KOREKTORY DO TWARZY

Moim ulubionym podkładem drogeryjnym jest Lasting Finish Nude 100 Ivory z Rimmela. Świetnie wygląda na twarzy, naturalnie, nie podkreśla suchych skórek i utrzymuje się cały dzień. Z cięższych podkładów polecę Wam zapewne dobrze znany Colorstay z Revlonu. Jednak często bardziej opłaca się kupić ten podkład online, gdyż wychodzi taniej niż na promocji. Mój ukochany puder to Soft Compact Powder Transparent z Manhattanu. Bardzo długo utrzymuje mat na twarzy i nie robi tzw. ciastka. Na poprzedniej promocji skusiłam się także na puder Healthy Balance z Bourjois, który całkiem dobrze się sprawdza. Mój ulubiony korektor pod oczy to Deluxe Brightener z Wibo w pędzelku. Szkoda tylko, że jest dostępny jeden odcień tego korektora, gdyż nie każdemu będzie pasował. Ja jestem z niego bardzo zadowolona, świetnie rozświetla moje okolice pod oczami i nie zbiera się w załamaniach.


Dwa świetne rozświetlacze, które są dostępne w Rossmannie to Diamond Illuminator z Wibo oraz Gold Highlighter z Lovely. Każdy z nich bardzo dobrze się u mnie sprawdza i pięknie wygląda na twarzy. Ten z Lovely jest nieco bardziej widoczny. Dostępna jest też srebrna wersja.  Róż, który polecam to wypiekany róż z Max Factor. Mój jest w kolorze Seductive Pink. Jest bardzo wydajny i trwały, nie ściera się i jest dobrze napigmentowany. Kolejny wypiekany produkt to róż z Bourjois w kolorze Rose de Jaspe 95. Równie wydajny i trwały, choć po pewnym czasie jest dosyć twardy i zbity i nie nabiera się go zbyt dużo na pędzel. Pomaga zdrapanie cienkiej warstwy i róż jest jak nowy. Do różu z Miss Sporty w odcieniu 002 Rose mam ogromny sentyment, gdyż był to mój pierwszy produkt tego typu. Na zdjęciu widoczne jest jego kolejne opakowanie. Jest delikatny, ma przepiękny, dziewczęcy kolor i myślę, że jest ot świetny produkt dla początkujących czy zaczynających przygodę z różami.


Wpis okazał się długi, ale mam nadzieję, że będzie przydatny i wybierzecie coś dla siebie. Dajcie znać, czy planujecie zakupy w Rossmannie i jeśli tak, to na co się skusicie.

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze