Chrupiąca przekąska, czyli ciasteczka owsiane nie tylko na Święta | Coraz bliżej Święta #1

Święta to ulubiony czas chyba każdego z nas. Spotkania z rodziną i bliskimi, chwila odpoczynku, pyszne jedzonko. Zostało tylko kilka dni...


Święta to ulubiony czas chyba każdego z nas. Spotkania z rodziną i bliskimi, chwila odpoczynku, pyszne jedzonko. Zostało tylko kilka dni to tego magicznego czasu. Zapewne wiele z Was już przygotowuje się do Świąt - sprząta i przystraja dom, robi przedświąteczne zakupy, pakuje prezenty. Każdy jest zabiegany i zapracowany, ale w tej przedświątecznej gorączce warto znaleźć chwilę dla siebie. Ostatni miesiąc nie był najlepszym czasem dla mnie, jeśli chodzi o blogowanie. Nie miałam czasu, ale i weny. Nie chciałam robić nic na siłę, dlatego wpisy pojawiały się nie za często. Postanowiłam jednak wrócić do blogowego świata i zrobić sobie małe wyzwanie - 5 dni codziennego publikowania wpisów. 5 dni do Świąt, 5 dni regularnego blogowania. Jest to niemałe wyzwanie dla mnie, ale postaram się, aby wpisy pojawiały się codziennie przez ten czas. Pomyślałam o tym, aby wpisy kojarzyły się w jakiś sposób ze Świętami i umilały ten czas.

Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem na chrupiące ciasteczka owsiane. Przepis jest wypróbowany i mam go od dawna, zapewne znalazłam go gdzieś w internecie. Wzbogaciłam go tylko w kilka składników, jak orzechy, żurawina, rodzynki czy migdały. Ciasteczka może nie są typowo świątecznymi, ale to fajna i smaczna przekąska, którą robi się błyskawicznie. Grafika jest mojego autorstwa i wszystkie zdjęcia w tym wpisie także. W serii Zakochaj się w jesieni dzieliłam się z Wami dwoma przepisami na babeczki, których forma bardzo Wam się spodobała, dlatego postanowiłam stworzyć kolejną grafikę. Poniżej jeszcze podlinkowałam Wam jesienny post z przepisami, do którego także odsyłam - takie babeczki również sprawdzą się na Święta.



Ciasteczka są przepyszne i najlepiej smakują pierwszego dnia, są wtedy chrupiące. Można przechowywać je w metalowej puszce czy słoiku, jednak u mnie najczęściej ich zapas nie dotrwa do następnego dnia ;). Myślę, że to też fajny pomysł na malutki prezent, gdy idziemy do kogoś z wizytą - można je ładnie przewiązać wstążką lub zapakować w ozdobne pudełeczko czy słoik.


Lubię od czasu do czasu podzielić się z Wami czymś niekosmetycznym i mam nadzieję, że też lubicie takie lifestyle'owe wpisy. W tym tygodniu jeszcze takie się pojawią, także będzie nieco inaczej, ale myślę, że równie ciekawie.


Lubicie piec ciasteczka? A może macie już swoje sprawdzone przepisy? I jak Wasze przygotowania do Świąt? 

Przeczytaj także inne wpisy z serii Coraz bliżej Święta:

Powiązane posty, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

INSTAGRAM @DELISHEBLOG